Henryk Sienkiewicz – „Potop”

Potop - Ściągi, wypracowania, lektury - Bryk.pl

🆕,,Potop" - streszczenie i opracowanie w pigułce #matura2023

Untitled

Data wydania: 1886

Epoka: pozytywizm

Rodzaj: epika

Gatunek: Powieść historyczna

Geneza: Sienkiewicz jasno określił cel napisania powieści - “pokrzepienie serc”. Chciał przypomnieć wielkie momenty narodowej historii, aby podnieść na duchu zniewolony, podległy zaborcy naród.

Untitled

Motywy:

Problematyka:

Potop jako powieść pisana „ku pokrzepieniu serc

Na początku powieści Sienkiewicz przedstawił upadek moralny społeczeństwa polskiego —
zdradę, zaprzedanie wrogom, apatię, rezygnację. Później następuje punkt zwrotny — obrona
Częstochowy. Naród dźwiga się i odradza. Podział bohaterów ze względu na przynależność do
określonej grupy społecznej jest mniej ważny od przynależności do obozu zdrajców lub patriotów. Hen­ryk Sien­kie­wicz dzię­ki ca­łej Trylogii do­ło­żył swo­ją ce­gieł­kę w celu ra­to­wa­nia pa­trio­ty­zmu w Pol­sce. Wzbu­dza­jąc dumę z do­ko­nań przod­ków, stwo­rzył za­ra­zem bar­dzo pla­stycz­ny ob­raz daw­nej Rze­czy­po­spo­li­tej, któ­ry do dzi­siaj in­spi­ru­je wie­lu lu­dzi. Pod tym wzglę­dem moż­na po­wie­dzieć, że po­krze­pie­nie serc, ja­kie mia­ło na celu jego dzie­ło, nie za­koń­czy­ło się wraz z nie­pod­le­gło­ścią. Na­dal bo­wiem czy­ta­jąc Potop, moż­na za­głę­bić się w dum­ny ob­raz prze­szłych dni, kie­dy Rze­czy­po­spo­li­ta opar­ta była o dwa mo­rza. Naj­waż­niej­sze jed­nak, by za­wsze wy­cią­gać z nie­go pew­ne wnio­ski. Do­brze jest od­czu­wać za­chwyt nad do­ko­na­nia­mi przod­ków, nie moż­na jed­nak po­peł­niać ich błę­dów. Do­brze jest też do­dać coś do ich spu­ści­zny ku chwa­le oj­czy­zny.

Bohaterowie:

Andrzej Kmicic - charakterystyka

Andrzej Kmicic - Postać fikcyjna, główny bohater. Szlachcic, genialny i niezwykle odważny żołnierz, chorąży orszański, przystojny mężczyzna. Syn miecznika orszańskiego. Na początku powieści prezentuje się jako człowiek gwałtowny, skłonny do przemocy, egocentryczny, gardzący prawem. Ma też drugie oblicze: jest szczery, honorowy, lojalny, dzielny. Miłość do Oleńki, która stanowi jego przeciwieństwo charakterologiczne, sprawia, że w pewnym momencie zaczyna dostrzegać swoje wady i próbuje z nimi walczyć. Los nie szczędzi mu burzliwych przygód, mocno komplikujących życie. Na swoje nieszczęście, przysięga wierność Radziwiłłom, którzy okazują się zdrajcami i oddają się pod protektorat Szwecji. Postanawia przy nich zostać (jest przecież lojalnym człowiekiem), ale kiedy dostrzega, że Radziwiłłowie mają złe intencje, zrywa z nimi. Przybiera nazwisko Babinicz i pod tym symbolicznym mianem walczy o wolność ojczyzny, dowodząc, że jego odwaga, oddanie, skuteczność nie znają granic (np. podczas obrony Czestochowy). Andrzej Kmicic to bohater dynamiczny. Nie tyl­ko ze wzglę­du na roz­licz­ne przy­go­dy oraz ce­chy cha­rak­te­ru. Prze­cho­dzi on bo­wiem au­ten­tycz­ną du­cho­wą od­no­wę, cał­ko­wi­te prze­war­to­ścio­wa­nie ży­cia. Z po­cząt­ku da­jąc się po­znać jako od­waż­ny, acz skłon­ny do prze­mo­cy i hu­lan­ki awan­tur­nik, z cza­sem uwy­dat­nia szla­chet­ne ce­chy cha­rak­te­ru. Po­rzu­ca pry­wa­tę na rzecz służ­by oj­czyź­nie, wy­ko­rzy­stu­je swo­je ta­len­ty dla wspól­ne­go do­bra. Wcze­śniej Kmi­ci­ca moż­na było okre­ślić mia­nem czło­wie­ka mści­we­go, wy­naj­mu­ją­ce­go za­sa­dę" śmierć za śmierć". Osta­tecz­nie jed­nak szlach­cic po­rzu­ca ten spo­sób po­stę­po­wa­nia, cho­ciaż nie przy­cho­dzi mu to ła­two. Cię­żar zmia­ny od­bi­ja się na nim rów­nież fi­zycz­nie. Do­cho­dzą nowe bli­zny, wiecz­ne zna­mio­na daw­ne­go ży­cia. To wła­śnie tych ran Oleń­ka okre­śli się nie­god­ną ca­ło­wać. Je­że­li cho­dzi o to, to wła­śnie ona jest mo­to­rem na­pę­do­wym zmian w Kmi­ci­cu. Nie­ustę­pli­wa nie­wia­sta zda­je się do­peł­niać po­pę­dli­we­go szlach­ci­ca, kie­ru­jąc go ku do­bru. Od sa­me­go jed­nak po­cząt­ku po­wie­ści był z pew­no­ścią po­sta­cią po­zy­tyw­ną. Zwy­czaj­nie po­sia­dał ne­ga­tyw­ne ce­chy, któ­re czę­ścio­wo do­mi­no­wa­ły szla­chet­ne rysy jego cha­rak­te­ru. Z punk­tu wi­dze­nia czy­tel­ni­ka cho­rą­ży or­szań­skie­go okre­ślić moż­na dzię­ki temu czło­wie­kiem, któ­ry prze­szedł dłu­gą dro­gę zmia­ny na lep­sze. Osta­tecz­nie zwy­cię­ża­jąc sam ze sobą, zdo­był ser­ce uko­cha­nej. Od­no­sząc rany na woj­nie, od­ku­pił zaś swo­ją ha­nieb­ną prze­szłość.

Aleksandra Billewiczówna była wnucz­ką i spad­ko­bier­czy­nią He­ra­kliu­sza Bil­le­wi­cza, puł­kow­ni­ka lek­kie­go zna­ku, peł­nią­ce­go funk­cję pod­ko­mo­rze­go upic­kie­go. He­ra­kliusz, wy­wo­dzą­cy swój ród od sa­me­go Men­do­ga prze­ka­zał wnucz­ce, prócz su­ro­we­go wy­cho­wa­nia, ma­jąt­ki w Lau­dzie: Wo­dok­ty, Mi­tru­ny, Lu­bicz. Zo­bo­wią­zał ją rów­nież do za­mąż­pój­ścia za cho­rą­że­go or­szań­skie­go Andrzeja Kmicica lub schro­nie­nia się w naj­bliż­szym klasz­to­rze. Po­słusz­na woli dzia­da Alek­san­dra go­spo­da­rzy­ła w ro­dzin­nych wło­ściach pod opie­ką szlach­ty lau­dań­skiej, aż do przy­by­cia awan­tur­ni­ka.Z pre­zen­cją szła w pa­rze nie­ugię­ta po­sta­wa Alek­san­dry. Kie­ro­wa­ła się ona bez­względ­nym dą­że­niem do tego, co jest słusz­ne i zgod­ne z praw­dą. Brzy­dzi­ły ją kłam­stwo, czy tchó­rzo­stwo. Sama rów­nież wy­ka­zy­wa­ła sta­now­czość oraz nie­zmien­ność po­glą­dów. Była przy tym nie­zwy­kle szcze­ra, bez ogró­dek wy­ty­ka­ła zło w dzia­ła­niu in­nych, je­że­li je do­strze­gła. Ta­kie po­stę­po­wa­nie wy­ni­ka­ło po czę­ści z bez­kom­pro­mi­so­we­go wy­cho­wa­nia dziad­ka, któ­ry za­wsze uczył ją nie­zwy­kłe­go sza­cun­ku do sa­mej sie­bie. Po­stę­pu­jąc god­nie, sama wy­ma­ga­ła re­spek­to­wa­nia god­no­ści jej oso­by. Dzię­ki wro­dzo­nej szcze­ro­ści ta­kie­go po­dej­ścia nie po­czy­ta­no jej tego jed­nak za nad­mier­ną wy­nio­słość, była to ra­czej ko­lej­na bu­dzą­ca re­spekt cno­ta du­cha. Od­zna­cza­ła się rów­nież nie­zwy­kłym opa­no­wa­niem. Na­wet w naj­cięż­szych chwi­lach nie przy­po­mi­na­ła pło­chli­wych pa­nien, mimo iż była re­la­tyw­nie mło­da. My­śla­ła bar­dzo trzeź­wo, po­sia­da­ła na­wet pe­wien zmysł or­ga­ni­za­tor­ski. By­strość umy­słu po­zwa­la­ła jej słu­żyć radą szlach­cie lau­dań­skiej, wśród któ­rej mia­ła duże po­wa­ża­nie. Mimo tak wie­lu przy­mio­tów naj­więk­szą wia­rę po­kła­da­ła w Bogu, do któ­re­go czę­sto się mo­dli­ła. To wła­śnie z wia­ry czer­pa­ła siłę do prze­zwy­cię­ża­nia pro­ble­mów.

Po­stać księ­cia Ja­nu­sza Ra­dzi­wił­ła jawi się w po­wie­ści Sien­kie­wi­cza jako ty­po­wy sta­ro­pol­ski ma­gna­ta, za­in­te­re­so­wa­ny je­dy­nie wła­dzą i pry­wa­tą. Choć za­pew­ne pier­wo­wzór książ­ko­wej po­sta­ci za­słu­gu­je na peł­niej­szą oraz bar­dziej nie­jed­no­znacz­ną oce­nę, przed­sta­wio­ny przez pi­sa­rza ksią­żę to po­stać ne­ga­tyw­na. Zdra­da Rzecz­po­spo­li­tej idzie u nie­go w pa­rze z bez­kom­pro­mi­so­wą rzą­dzą wła­dzy, któ­ra nie może uspra­wie­dli­wiać chę­ci usa­mo­dziel­nie­nia Li­twy. Wy­glą­da ra­czej na to, iż jego sło­wa w tej kwe­stii są ra­czej wy­mów­ką dla chę­ci zo­sta­nia udziel­nym wład­cą pry­wat­nej do­me­ny na wscho­dzie Eu­ro­py. Osta­tecz­ną oce­nę sa­me­go sie­bie skła­da na kar­tach książ­ki sam umie­ra­ją­cy Ra­dzi­wiłł, wi­dząc się jako prze­gra­ne­go, ska­za­ne­go na wiecz­ną hań­bę czło­wie­ka z pięt­nem zdraj­cy.

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled


Untitled

Untitled

Untitled

Powered by Forestry.md