Motywy matura

Spis treści:

42. Motywy literackie: Miłość - przydatne lektury

Motyw cierpienia w lekturach z gwiazdką, innych tekstach literackich, w filmie, muzyce i w sztuce.

Untitled

Untitled

Untitled

Miłość

„Miłość to blask słońca, dar losu i piękno chwili.“ — Safona

Wszyscy specjaliści od uczuć pouczają, że miłość wieczna to taka, która natrafia na przeszkody.” — Albert Camus

„Jak cudowna jest miłość, skoro cień miłości
tyle bogactwa niesie i tyle radości.” — William Szekspir

https://2l.pl/dzial-401.html
A.1 Miłość bardzo szybko stała się jednym z najbardziej popularnych motywów literackich. Już starożytni twórcy utożsamiali ją z sensem ludzkiego życia, chwalili i opiewali jako uczucie mogące uczynić ziemską egzystencję człowieka niezwykle radosną i szczęśliwą. Niejednokrotnie czynili z niej wartość przeciwstawną panującemu na świecie złu i śmierci przynoszącej kres ludzkiemu życiu. Zdarzali się również tacy, którzy uznawali miłość za uczucie mające destrukcyjny wpływ na umysł człowieka. W ten sposób, na przestrzeni wieków doszło do zrodzenia się w utworach literackich kilku wzorcowych postaci miłości, m.in.: spełnionej i niespełnionej, platonicznej i zmysłowej czy tragicznej.

A.2 Miłość „jest to złożone pojęcie, którego nie daje się ująć w sztywną definicję. Często utożsamiana z uczuciem, które przejawia się w relacji do drugiej osoby (lub obiektu), połączonym z silnym pragnieniem stałego obcowania z nią, czemu może towarzyszyć pociąg fizyczny do osoby będącej obiektem uczucia, także jest to relacja między osobami oparta na uczuciu miłości. Od wieków jest przedmiotem fascynacji i źródłem inspiracji dla twórców sztuki, literatury, psychologii, religii. Przez niektórych ludzi bywa uważana za sens życia ludzkiego – czyniąca je prawdziwym i w pełni szczęśliwym. Miłość jest niezwykłym zjawiskiem - na wielu ludzi wpływa w taki sposób, że czynią oni rzeczy dawniej dla nich niewyobrażalne, osiągają niedoścignione dotychczas cele, a wszystko w imię wszechwładnej miłości. Można ją również rozumieć jako wzajemne zaufanie, lecz owo zaufanie tak naprawdę jest tylko drobną częścią miłości, której w pełni zdefiniować samej w sobie nie można.”

A.3 Miłość uznawana jest za sens ludzkiego życia. Czyni je prawdziwym i w pełni szczęśliwym. Jest wszędzie. Otacza każdego z nas, każdy ma z nią styczność. Czy więc stwierdzenie, że miłość jest najwyższą wartością, jest słuszne? Osobiście z pewnością zgadzam się z tą tezą. Na potwierdzenie swojego stanowiska przedstawię kilka argumentów.

Pan Tadeusz
Z opo­wie­ści po­zo­sta­łych bo­ha­te­rów, czy­tel­nik po­zna­je hi­sto­rię Jacka Soplicy i Ewy Ho­resz­ków­ny. Z po­zo­ru, ich losy mo­gły­by po­to­czyć się szczę­śli­we. Wą­sal za­ko­chał się z wza­jem­no­ścią w pięk­nej Ewie. Na dro­dze do szczę­ścia sta­nął jed­nak oj­ciec dziew­czy­ny. Jac­ko­wi wy­da­wa­ło się, że ma po­par­cie Stol­ni­ka Ho­resz­ki, po­nie­waż był za­pra­sza­ny do jego zam­ku. Oka­za­ło się jed­nak, że Stol­nik na­wią­zał zna­jo­mość z So­pli­cą, żeby za po­mo­cą jego po­pu­lar­no­ści, zdo­być więk­sze po­par­cie na sej­mi­kach. Nie brał go jed­nak pod uwa­gę, jako kan­dy­da­ta na swo­je­go zię­cia, a sam So­pli­ca nie po­tra­fił zwró­cić na sie­bie uwa­gi i za­py­tać o na­rze­czeń­stwo. Osta­tecz­nie Stol­nik po­sta­no­wił wy­dać cór­kę za za­moż­ne­go kasz­te­la­na. Dziew­czy­na roz­pa­cza­ła z po­wo­du swo­ich za­rę­czyn, ale nie mia­ła od­wa­gi sprze­ci­wić się ro­dzi­com. So­pli­ca rów­nież się oże­nił, ale nie był w sta­nie od­wza­jem­nić mi­ło­ści swo­jej żony. Ja­cek do koń­ca ży­cia wspo­mi­nał swo­ją uko­cha­ną Ewę.
W prze­ci­wień­stwie do ich ro­dzi­ców, hi­sto­ria Ta­de­usza i Zosi skoń­czy­ła się szczę­śli­wie. Mło­dzie­niec za­ko­chał się dziew­czy­nie, gdy tyl­ko zo­ba­czył ją ran­kiem w ogro­dzie. Mimo pew­nych kom­pli­ka­cji i prze­lot­ne­go flir­tu z Telimeną, Ta­de­usz był pew­ny, że jest od­da­ny Zosi. Oka­za­ło się, że mło­da dziew­czy­na od­wza­jem­nia jego uczu­cie. Czu­le po­że­gna­ła się z So­pli­cą, gdy ten po­sta­no­wił za­cią­gnąć się do woj­ska. Zo­sia wier­nie cze­ka­ła, aż jej uko­cha­ny wró­ci do So­pli­co­wa. Po jego po­wro­cie, od­by­ły się za­rę­czy­ny pary. Zwią­zek Ta­de­usza i Zosi daje na­dzie­ję na lep­szą przy­szłość dla So­pli­co­wa. Czy­tel­nik moze wie­rzyć, że mło­dzi kul­ty­wo­wa­li daw­ne oby­cza­je, wpro­wa­dza­jąc zmia­ny na lep­sze, ta­kie jak uwłasz­cze­nie chło­pów.

Zbrodnia i kara
Zwią­zek Ra­skol­ni­ko­wa i Soni nie przy­po­mi­nał jed­nak ro­man­tycz­nych hi­sto­rii, po­ja­wia­ją­cych się w li­te­ra­tu­rze. Ich mi­łość roz­wi­ja­ła się po­wo­li, głów­nie dzię­ki em­pa­tii i po­ko­rze Soni. Dziew­czy­na nie od­wró­ci­ła się od Ro­dio­na, na­wet gdy do­wie­dzia­ła się, że jest mor­der­cą. Zde­cy­do­wa­ła się to­wa­rzy­szyć mu w wy­jeź­dzie na Sy­be­rię. Przez dłu­gi czas, So­nia nie do­sta­wa­ła nic w za­mian. Ra­skol­ni­kow był za­mknię­ty w so­bie i oschły. Jego za­cho­wa­nie zmie­ni­ło się do­pie­ro po po­waż­nej cho­ro­bie. Ro­dion zdał so­bie spra­wę, że ko­cha So­nię i za­czął oka­zy­wać jej wdzięcz­ność. Mi­łość na­ro­dzi­ła się rów­nież mię­dzy Du­nią i Ra­zu­mi­chi­nem. Dziew­czy­na pod­ję­ła do­brą de­cy­zję, zry­wa­jąc za­rę­czy­ny z Łużynem. Ra­zu­mi­chin nie był za­moż­ny, ale trak­to­wał ją z sza­cun­kiem i sta­rał się za­pew­nić ro­dzi­nie god­ny byt.

Lalka
Głównym wątkiem powieści Bolesława Prusa „Lalka” jest motyw miłości. Fabuła koncentruje się wokół uczucia, którym Stanisław Wokulski zapałał do młodej arystokratki, Izabeli Łęckiej. Główny bohater jest człowiekiem przełomu epok. Żyje w czasach pozytywizmu, ale pozostaje wierny ideałom romantycznym. Idealizuje więc miłość, która staje się jego obsesją. Wokulski nie dostrzega wad Izabeli, wybacza wszystkie nieprzyjemności, których doznał z jej strony. W swoich działaniach kieruje się miłością. Dla Izabeli pomnaża majątek, uczy się angielskiego i zaczyna spędzać czas w kręgach arystokracji. Spotyka go jednak rozczarowanie. Izabela zostaje jego narzeczoną, ale wciąż romansuje ze Starskim. Gdy Wokulski się o tym dowiaduje, próbuje popełnić samobójstwo i rezygnuje z prowadzonych przez siebie interesów. Jego dalszy los jest nieznany. Być może ginie w ruinach zasławskiego zamku. Romantyczna miłość okazuje się mrzonką, która niszczy życie Wokulskiego. Mężczyzna nie jest w stanie zapomnieć o Izabeli, przez co traci szansę na szczęście u boku pracowitej i skromnej Heleny Stawskiej. Zawód miłosny przeżył też Rzecki, w młodości zdradzony przez ukochaną. W kręgach arystokratycznych, miłość nie ma zbyt wielkiego znaczenia. Ludzie pobierają się, ze względu na pochodzenie i majątek, aby później szukać osobistego szczęścia poza małżeństwem. Przykładem takiej postawy jest Ewelina Janocka, która wychodzi za starszego od siebie barona Dalskiego i romansuje ze Starskim.

1984
Mi­łość w Oce­anii sta­no­wi zdra­dę wier­no­ści wo­bec Wiel­kie­go Bra­ta. Lu­dzie ucze­ni są na­wet nie­chę­ci do sto­sun­ków sek­su­al­nych, cze­mu słu­żą or­ga­ni­za­cje po­kro­ju Ligi Antyseksualnej. Głów­ny bo­ha­ter do­świad­cza jed­nak mi­ło­ści do ko­bie­ty, młod­szej od sie­bie Ju­lii. Ich in­tym­na bli­skość sta­no­wi za­ra­zem wy­raz sprze­ci­wu i ostat­ni ba­stion czło­wie­czeń­stwa w świe­cie po­zba­wio­nym tego ele­men­tu. Jed­nak na­wet mi­łość nie ma szans na roz­kwit w sys­te­mie to­ta­li­tar­nym. Kie­dy ko­chan­ko­wie zo­sta­ją schwy­ta­ni, osta­tecz­nie wy­rze­ka­ją się swo­ich uczuć pod­czas tor­tur. Sta­no­wi to osta­tecz­ny cios dla ich wol­no­ści.

Zagrożenie, człowiek wobec zagrożenia

„Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono” – Wisława Szymborska

Człowiek wobec rzeczywistości to również człowiek wobec zagrożeń, dzieło przebudowy świata – to również postawa wobec groźby – np. niebezpieczeństw cywilizacji; walka ze złem – to może być również walka z zagrożeniem. Refleksje o człowieku doskonale sprawdzają się w godzinach próby, bo wszelkie straszliwe klęski to sprawdzian człowieczeństwa. Wszystkie te tematy to warianty rozważań o etyce, wyborach moralnych i człowieczeństwie – tyle, że postawione wobec sprawdzianu, jakim jest klęska – dziejowa, żywiołowa czy cywilizacyjna.

Co trapi ludzkość? Rejestr zagrożeń:

klęski żywiołowe – powodzie, epidemie, trzęsienia ziemi, wulkany, susze, pożary;

zagrożenie wojną;

zagrożenie skutkami cywilizacji: np. ekologiczne – zanieczyszczenie świata, dziura ozonowa, choroby cywilizacji XX wieku, w tym AIDS; lub psychologiczne – wyobcowanie i egoizm ludzki, znieczulica, nerwice, wzrost agresji;

zagrożenie kulturą masową: zanik sztuki wyższej, zalew taniej rozrywki
popularyzowanej przez mass media, spadek popularności słowa pisanego na
rzecz obrazu (filmu, wideo);

zagrożenia indywidualne: strach przed chorobą, śmiercią, utratą najbliższych,
utratą majątku. Te ostatnie towarzyszą wszystkim zagrożeniom zbiorowym,
mogą jednak wystąpić „samodzielnie”, dotyczyć człowieka w czasie pokoju
lub bezpieczeństwa.

Kultura masowa jako rodzaj kultury uniwersalnej, skierowanej do jak najszerszego grona odbiorców często jest traktowana dość krytycznie. Kultura ta ma jednak zarówno wady, jak i zalety.

w związku z tym, że przeznaczona jest do bardzo zróżnicowanego adresata, rzadko dotyka tematów poważnych i złożonych,

częściej nastawiona jest na relaks, prostą i łatwą rozrywkę,

jest silnie skomercjalizowana, ulega modzie i chęci zysku,

dochody uzyskane z produktu kulturalnego są nieraz ważniejsze niż jego wartość artystyczna (także poziom intelektualny),

częściej nastawiona jest na ilość niż na jakość,

miałkość i płytkość części produktów, manipulujących i „ogłupiających” społeczeństwo,

stanowi łatwiejszą w odbiorze alternatywę dla kultury wysokiej, co może wpływać na jej wypieranie.

I. Obrazy zagrożeń w literaturze

Taki temat wydaje się odtwórczy. Na pozór wymaga tylko, aby zestawić i wyliczyć te zagrożenia, wojny, klęski i żywioły, które zarejestrowała literatura. Temat na rozprawkę – prezentujemy kolejne malownicze literackie ujęcia. Gdzie znaleźć miejsce na własną myśl i wzbogacenie pracy?

Już w założeniu wstępnym można zaznaczyć, że twórcy literatury
przedstawiają rzecz bardzo różnorodnie, w różnych celach i z różnym
skutkiem. Wówczas wiadomo, że praca nie będzie bezładną wyliczanką.

Wybór przedstawień powinien w efekcie dać jak najbardziej różnorodną mozaikę – obrazów wartych wspomnienia tylko dla ich siły przedstawienia; tych,
które mówią prawdy o człowieku, czy przestrzegają.

Każdy wybór można umotywować i opatrzyć własną opinią: przerażenie,
zdumienie, zachwyt, niesmak pozwolą wprowadzić do pracy subiektywny ton.

„Obraz własny” – wyzwanie dla ambitnych tych, którzy chcą rozwinąć wodze
fantazji lub byli świadkami podobnych wydarzeń. Mogą popisać się
biegłością stylu i wyobraźnią! Taki epizod dobry byłby w przypadku
eseju.

Cel takiej pracy:

Wykazać estetyczne lub ekspresywne wartości literatury.

Wskazać talent wybranych twórców.

Dowieść własnego oczytania i dojrzałości wyborów.

Poszukać znaczeń głębszych niż same przedstawienia.

Biblia: potop, zniszczenie Sodomy i Gomory, plagi Egipskie, obraz końca świata (czy nie duża rozpiętość ujęć? Zaznaczmy konkretność plag i symbolikę apokalipsy).

Albert Camus – wizja miasta ogarniętego zarazą; izolacja, szczury, wnętrza szpitalne, naturalistyczny wymiar choroby (Dżuma).

Teza: Literatura epatuje tymi ujęciami, które dowodzą dehumanizacji człowieka w chwili grozy…

Materiał:

Literatura łagrowa i lagrowa – (m.in. Inny świat) – świat innych praw, zamknięty, odizolowany, pełen potworności.

Albert Camusa Dżuma – obraz zamkniętego miasta, objętego chorobą: cierpieniem i śmiercią.

Stefan Żeromski Przedwiośnie – wizja straszliwej rewolucji, stosy ciał, wszechobecność śmierci i
grabieży i ukazuje za pomocą metafor przyszłość człowieka współczesnej
cywilizacji:

Tango Sławomira Mrożka – prezentując zwycięstwo Edka i tango.

Proces Franza Kafki – w obrazie miasta, labiryntu strychów i przegranej Józefa K.

II. Postawy ludzkie wobec zagrożenia. Oceny.

To najważniejsze ogniwo tematu, bo najczęściej właśnie zagadnienie ludzkich reakcji w dobie zagrożeń bywa przedmiotem rozważań maturalnych. To – zauważcie – cząstka najpopularniejszych tematów, mianowicie tych o istocie człowieczeństwa i o wyborach moralnych. Nic dziwnego: zagrożenie zawsze jest godziną próby.

Literatura daje świadectwo postaw niezwykle humanitarnych.

Literatura obrazuje postawy haniebne, nieludzkie.

Literatura ukazuje rozterki człowieka, jego lęki w sytuacjach granicznych.

Literatura analizuje ludzką naturę, staje się swoistym laboratorium a zagrożenie – eksperymentem.

Cel takiej pracy:

zobrazować (w sposób jak najbogatszy) różne postawy człowieka wobec zagrożenia

wskazać, które postawy wprawiają nas w podziw, które zaś budzą niechęć, lęk, pogardę

porównać, wyprowadzić wnioski o człowieku, może dokonać klasyfikacji

umieścić siebie – swoje poglądy – w domniemanych sytuacjach zagrożenia lub wobec warunków zarysowanych w materiale literackim.

Uwaga z ocenami!
Nie szermuj lekko z potępieniem: łatwo jest skazać, obrzucić pogardą ludzi, którzy postąpili niezgodnie z naszym kodeksem czy wyobrażeniami. Łatwo – gdy własne bohaterstwo realizuje się w piśmie. Tymczasem – „tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”. Ten cytat Wisławy Szymborskiej nie bez powodu stał się taki modny. Kto wie, jak sami zachowałbyś się w obliczu głodu, bólu, zagrożenia życia. Na pewno możemy pozwolić sobie na projektowanie wzorca zachowań: czyli tego, jak chcielibyśmy się zachować, które postawy nas zachwycają, wydają się godne naśladowania, a które postrzegamy jako negatywne. Tych chcielibyśmy uniknąć za wszelką cenę. A czy oprawcę można w jakikolwiek sposób usprawiedliwić? Z tym bywa różnie.

Teza: Dowodzimy jak skomplikowany jest człowiek. Skrajnie różne postawy bohaterów wobec zagrożeń.

Kostylew z powieści Inny świat Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Niezwykły przykład walki o własną godność przez samounicestwienie. Odnotować trzeba refleksję o nieprzewidywalności ludzkich reakcji i postanowień w dobie zła. Bardziej prawdopodobne wydałyby się rozpacz, próba ucieczki, uległość niż samookaleczenie. „Ręka w ogniu" to symbol protestu i decyzja stanowienia o sobie.

Zdrajcy i donosiciele z Innego świata.
    Przyjaciel Grudzińskiego, który okazał się zdrajcą. Żyd, który w finale powieści prosi o przebaczenie, bo doniósł i skazał ludzi na śmierć -- to przykłady tych ludzi, którzy wobec zagrożenia nie unieśli ciężaru strachu, dali się upodlić, poświęcili innych dla ratowania siebie. Oczywiście -- taka postawa wzbudza niechęć, protest -- tego nigdy nie chcielibyśmy doświadczyć. Czy jednak mamy pełne prawo do potępienia?

Bohaterowie-lekarze w walce z epidemią.
    Doktor Rieux z Dżumy Camusa -- postawa wzorcowa, godna podziwu i naśladowania. Stawia czoła potężnemu przeciwnikowi, chorobie i śmierci, własne odczucia odkłada na plan dalszy. W Księdze z San Michele -- mniej znany bohater, także lekarz, Axel Munthe wyrusza do Neapolu na wieść o straszliwej epidemii cholery. Obraz jej jest nie mniej przerażający niż dżumy: stosy trupów, agonia, zakażone powietrze, jedzenie, spanie, powódź potwornych szczurów i jęki konających. Munthe podejmuje walkę z cholerą i pracuje od świtu do nocy -- sam uchodzi chorobie cudem. Być może stwierdzicie, że obowiązkiem lekarza jest złożyć całą swoją aktywność w walce z zarazą i umrzeć, jeśli trzeba. Ja jednak sądzę, że to akt heroizmu godny odrębnego podkreślenia. Spełnić swój obowiązek -- jedna z conradowskich zasad -- to czasem zadanie ponad ludzkie siły. A ci lekarze nie walczą tylko z chorobą -- oni przeciwstawiają się złu.

Aktywni, walczący bohaterowie:

Doktor Rieux
Robert Rambert
Kostylew
Herling-Grudziński
Artur z Tanga

Postacie pasywne lub zwyciężone
Ojciec Pannelaux (Dżuma)
Joseph Grant (Dżuma)
Tadek (Opowiadania Borowskiego)
Zdrajcy i donosiciele z Innego świata
Edek z Tanga
Bohater Procesu – Józef K.

Zagrożenie wojną lub rewolucją:
Stefan Żeromski – Przedwiośnie
Gustaw Herling-Grudziński – Inny świat, Wieża
Albert Camus – Dżuma

Zagrożenia kulturą masową i skutkami cywilizacji:
Sławomir Mrożek – Tango
Franz Kafka – Proces
Aldous Huxley – Nowy wspaniały świat

Problemy współczesności -- wobec których można zająć stanowisko lub wskazać różne postawy ludzkie:
żywioł powodzi: z jednej strony solidarność ludzka, z drugiej -- akty przestępstw, kradzieży na zalanych terenach;

zagrożenie chorobą AIDS: współczucie i pomoc chorym -- niechęć do nich, lęk, propozycje izolacji;

wojny i tragedie współczesnego świata: trzęsienia ziemi, głód itp.
Z jednej strony pomoc humanitarna wielu narodów, z drugiej -- obojętna, egoistyczna postawa wobec spraw rozgrywających się „gdzieś daleko";

zalew taniej, masowej kultury obrazkowej, władza pieniędzy, zanik kultury duchowej -- spadek popularności literatury, teatru, sztuki, poezji we współczesnym świecie.

Wnioski

Wariant optymistyczny.
Człowiek ma moc przeciwstawienia się złu i zagrożeniom. Dowodem tego aktywne postacie, postawa heroicznego humanizmu, sukcesy ludzkości w walce z żywiołem czy chorobą. Sam akt walki, nieprzejednana wobec zła postawa -- bez względu na wynik -- daje człowiekowi poczucie własnej godności i zwycięstwo.

Wariant pesymistyczny
Człowiek jest słaby. Wszelkie jego zrywy, akty działań, dzieła i ideologie są niczym wobec mocy żywiołu. Nigdy nie zwyciężą śmierci. Wojna zmieli na proch ideały. Nadchodząca kultura i skutki cywilizacji obrócą się przeciw ludzkości.

Różne postawy ludzi w sytuacji zagrożenia we współczesnych utworach literatury polskiej i obcej. Każdy człowiek posiada psychikę, która jest kształtowana poprzez świat otaczający go. Dopiero w obliczu określonej sytuacji, w jakiej człowiekowi przychodzi żyć, obserwuje, jak wyzwalają się w nim pewne instynkty i uczucia, nad którymi nie jest w stanie zapanować

W opowiadaniu „Proszę państwa do gazu" moc i potworność ludzkiego głodu najdobitniej wyrażają słowa Beckera: „Głód jest wtedy prawdziwy, gdy człowiek patrzy na drugiego człowieka jak na obiekt do zjedzenia". Równie silnie determinuje więźniów głód seksualny. Tadeusz w liście opisuje jak mężczyźni gwałcą kobiety, na których dokonuje się medycznych eksperymentów. Myślę, że dobrym przykładem będzie też postawa człowieka żyjącego w łagrach sowieckich, ukazanego w „Innym świecie" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Przykładem takiego człowieka może być Kostylew, który świadomie wybiera ból opalonej w ogniu ręki, podobnie jak Grudziński podejmuje głodówkę, a młode zakonnice z Węgier nie przystępują do pracy. On jednak jest symbolem szczególnym -- poprzez cierpienie postanowił ocalić „własne ja", nie pracować dla oprawców. Ta osobista walka, próba oporu, stała się ostatecznie przyczyną jego śmierci. Zagrożony wyjazdem na Kołymę oblał się wrzątkiem i umarł w męczarniach, nie odstępując od swojego stanowiska. Stanowisko zbuntowanego więźnia przyjmuje także Natalia Lwowa, gotowa narażać się dla innych w imię humanitarnej pomocy głodującym oraz targnąć się na własne życie, by dłużej nie pozwalać się upokarzać. Grudziński podkreśla, że więźniowie przebywali w świecie wyjątkowo brutalnym, zazwyczaj przeszli potworne tortury podczas procesu. Lecz nawet w takich nieludzkich obozowych warunkach można było zachować godność, podejmując próbę uratowania podstawowych wartości i uczuć ludzkich. Nie sposób nie wspomnieć utworu Alberta Camusa „Dżuma", który również przedstawia ludzi w sytuacji zagrożenia. Bohaterowie rozmaicie reagowali na zagrożenie. Większość z nich zasługuje na podziw. Główny bohater powieści Doktor Rieux mimo nikłych szans pokonania epidemii, decyduje się na walkę, staje po stronie słabych, chorych, pokonanych. Naraża swoje życie stykając się z chorymi. Podobnie Tarrou celem swojego życia uczynił walkę ze złem, stając zawsze po stronie ofiar. Dżuma jest metaforą zła, może to być wojna, trzęsienie ziemi, powódź lub zło tkwiące w pojedynczym człowieku. Nie da się jej całkowicie pokonać. W czasie epidemii pospiesznie grzebano zwłoki we wspólnych grobach, był tłok w tramwajach, którymi wywożeni są ludzie na okres kwarantanny. Bohaterowie „Dżumy" w walce z epidemią nauczyli się pomagać innym i odnieśli zwycięstwo nadając sens swojemu istnieniu. Od ludzi więc należy, czy poddadzą się złu, czy podejmą walkę, żeby usunąć zagrożenie. Przedstawione przykłady dowodzą, że na człowieka mają wpływ warunki, w jakich przychodzi mu żyć. Nie należy sądzić człowieka według uczynków, lecz brać pod uwagę warunki, w jakich się znajdował. Dopiero w warunkach ekstremalnych człowiek poznaje swoją osobowość i zdaje egzamin ze swojego stopnia człowieczeństwa i inteligencji.

Zagrożenie, powinności moralne człowieka w obliczu zagrożenia. Dżuma

Wstęp (wprowadzenie):

Sytu­acje zagro­że­nia takie jak woj­na, zabo­ry czy epi­de­mia spra­wia­ją, że ludzie muszą ode­rwać się od dotych­cza­so­we­go życia i dzia­ła­ją w trud­nych realiach, w któ­rych wybo­ry nie są wyłącz­nie czar­no-bia­łe. Od osób zma­ga­ją­cych się z nie­bez­pie­czeń­stwem nie moż­na wyma­gać boha­ter­stwa -- co praw­da lite­ra­tu­ra peł­ni funk­cję pare­ne­tycz­ną i poka­zu­je wzor­ce do naśla­do­wa­nia, ale jed­no­cze­śnie pod­kre­śla indy­wi­du­al­ność kon­kret­nych wybo­rów (nicze­go nie naka­zu­je). Ide­ali­stycz­ne wizje odwa­gi do ostat­niej kro­pli krwi są tyl­ko dro­go­wska­zem, a nie jed­no­znacz­nym dzia­ła­niem. Nie da się jed­nak ukryć, że od ludzi w sytu­acji zagro­że­nia czę­sto wyma­ga się, aby zacho­wy­wa­li się god­nie. Defi­ni­cja ta zmie­nia się oczy­wi­ście w zależ­no­ści od nastro­ju epoki.

Rozwinięcie (kontekst):

Lite­rac­kie przy­kła­dy posta­ci w sytu­acji zagro­że­nia poka­zu­ją, że w obli­czu nie­bez­pie­czeń­stwa nale­ży przy­jąć aktyw­ną posta­wę -- nie moż­na się pod­da­wać złu. Śre­dnio­wiecz­na „Pieśń o Rolan­dzie" nawo­ły­wa­ła do zacho­wa­nia god­no­ści w ostat­nich chwi­lach życia poprzez upra­wia­nie ars bene morien­di (sztu­ki dobre­go umie­ra­nia), nato­miast pol­scy roman­ty­cy nakła­nia­li do wal­ki z zabor­cą. Zarów­no Kor­dian z utwo­ru Sło­wac­kie­go, jak i Kon­rad z III czę­ści „Dzia­dów" Mic­kie­wi­cza byli goto­wi poświę­cić wła­sne życie, nie­mniej jed­nak trud­no uznać ich zacho­wa­nie za jedy­ną dozwo­lo­ną posta­wę (trud­no w koń­cu ocze­ki­wać, aby wszy­scy Pola­cy ryzy­ko­wa­li życie). Moż­na więc uznać, że w lite­ra­tu­rze znaj­du­ją się wyłącz­nie wezwa­nia i zachę­ty, a nie rygo­ry­stycz­ne wymo­gi; z kry­ty­ką spo­ty­ka­ją się wyłącz­nie jed­no­znacz­nie kon­for­mi­stycz­ne zacho­wa­nia (takie jak posta­wa towa­rzy­stwa przy sto­li­ku ukła­da­ją­ce­go się z car­skim reżi­mem w III czę­ści „Dzia­dów").

Rozwinięcie („Dżuma"):

Dla Alber­ta Camu­sa, auto­ra „Dżu­my", defi­ni­cją god­ne­go zacho­wa­nia była aktyw­na wal­ka już z pierw­szy­mi symp­to­ma­mi zła -- ono bowiem zawsze czy­ha na to, aby móc się ujaw­nić. Fran­cu­ski filo­zof wie­dział jed­nak, że goto­wość do poświę­ce­nia wyma­ga spo­rej odwa­gi -- i dla­te­go nie moż­na jej ocze­ki­wać od ludzi zma­ga­ją­cych się z trud­ny­mi sytu­acja­mi życiowymi.

Kie­dy w Ora­nie wybu­chła epi­de­mia, miesz­kań­cy mia­sta przy­ję­li róż­ne posta­wy. Jed­ni, tak jak Ray­mond Ram­bert, kie­ro­wa­li się wła­snym inte­re­sem i pró­bo­wa­li opu­ścić sie­dli­sko dżu­my (w czym poma­ga­ła zor­ga­ni­zo­wa­na kon­tra­ban­da), inni nato­miast, tak jak dok­tor Ber­nard Rieux, od razu odda­li się pra­cy na rzecz innych. Boha­ter­stwo medy­ka, któ­ry uwa­żał, że uczci­wość była jedy­nym spo­so­bem wal­ki z dżu­mą, wyma­ga­ło jed­nak wiel­kie­go poświę­ce­nia -- męż­czy­zna ryzy­ko­wał życie, musiał też radzić sobie z przy­mu­so­wym roz­sta­niem z żoną. Jego posta­wa jed­no­znacz­nie wska­zu­je na peł­ne zaan­ga­żo­wa­nie i zro­zu­mie­nie sytu­acji -- Rieux nie szu­kał wymó­wek (w odróż­nie­niu od Ram­ber­ta) i nie oce­niał innych (tak jak robił to pod­czas pierw­sze­go kaza­nia ksiądz Pane­lo­ux). Tym samym lekarz został uka­za­ny nie­mal­że jako wzór do naśla­do­wa­nia w sytu­acji zagro­że­nia: Rieux niósł pomoc i rozu­miał roz­ma­ite reak­cje miesz­kań­ców Ora­nu. Nie żywił ura­zy nawet wte­dy, gdy budził strach (dok­tor zja­wiał się u osób zara­żo­nych dżu­mą, przez co jego nadej­ście było nie­mal­że zapo­wie­dzią śmierci).

Dzię­ki swo­je­mu zaan­ga­żo­wa­niu Ber­nard Rieux stał się sym­bo­lem poświę­ce­nia na rzecz wal­ki o wspól­ną spra­wę -- jego pomoc mia­ła cha­rak­ter nie tyl­ko doraź­ny, lecz tak­że szer­szy (osta­tecz­nie, pod wpły­wem zacho­wa­nia dok­to­ra, Ray­mond Ram­bert zmie­nił swo­je nasta­wie­nie i włą­czył się do wal­ki z dżumą).

Zakończenie (podsumowanie):

Ludzie w obli­czu zagro­że­nia mie­rzą się z poważ­ny­mi roz­ter­ka­mi moral­ny­mi. Z per­spek­ty­wy oso­by nie­bę­dą­cej w cen­trum wyda­rzeń (np. z pozy­cji czy­tel­ni­ka) łatwo jest oce­niać zacho­wa­nia i wyma­gać postę­po­wa­nia zgod­nie z kon­kret­ny­mi zasa­da­mi moral­ny­mi. W prak­ty­ce jed­nak nale­ży zauwa­żyć, że każ­dy zupeł­nie ina­czej reagu­je na przy­da­rza­ją­ce mu się sytu­acje: jed­ni są goto­wi do boha­ter­stwa, a inni nie. W związ­ku z tym jedy­nym wyma­ga­niem, jakie moż­na sta­wiać wobec ludzi w nie­bez­pie­czeń­stwie, jest zacho­wa­nie fun­da­men­tal­nej godności.

Cierpienie

„W życiu jest najlepiej, kiedy jest nam dobrze i źle.
Kiedy jest nam tylko dobrze - to niedobrze”— Jan Twardowski

„Bez bólu i cierpień nie istniejemy.” - Eurypides

A.1 Cierpienie stanowi nieodłączny element ludzkiego życia. Tak jak miłość, radość, szczęście, tak i cierpienie jest jednym z wielu doznań ludzkich. Cierpimy, ponieważ mamy uczucia, nie jesteśmy obojętni. Utrata ukochanej osoby, nieszczęśliwe wydarzenie czy po prostu brak powodzenia w życiu to powód do cierpienia. Cierpienie objawia się płaczem, chęcią schowania się przed światem, tzw. czarnymi myślami. Czasem jest bardziej spektakularne -- kiedy cierpiący krzyczy, złorzeczy Bogu, życiu, innym ludziom, chcąc w ten sposób pozbyć się złych emocji. Cierpimy fizycznie -- kiedy nas coś boli i psychicznie -- kiedy jest nam źle.

A.2 Cierpienie jest nieodłącznym elementem naszego życia. Towarzyszy nam od momentu narodzin aż do śmierci. Jest jednym z najintymniejszych ludzkich przeżyć. Człowiek różnie na nie reaguje na cierpienie swoje lub innych. Sylwia Carmen powiedziała kiedyś, że człowiek "w wielkim cierpieniu zamyka się w sobie jak ostryga, otwierając mu serce przemocą, pozbawiłoby się go życia". Cierpienie kształtuje nasze człowieczeństwo. Poprzez nie doskonalimy siebie, dorastamy, stajemy się bardziej wrażliwi. Jednak czasem ból może być tak wielki, że człowiek nie jest wstanie go znieść i załamuje się. Motyw cierpienia i różnych postaw wobec niego pojawia się w literaturze już od czasów najdawniejszych. Literatura bowiem, studiując człowieka i analizując jego wewnętrzny świat przeżyć, nie mogła zamykać się na ten jakże ważny dla nas wszystkich problem.

A.3 Cierpienie jest integralną częścią ludzkiego życia i towarzyszy człowiekowi od zawsze. Różne są jego przyczyny, przejawy, rozmaite są formy jego doświadczania. Trudno zatem, żeby o tak ważkim temacie zapomniała literatura, która motyw cierpienia nieustannie eksploatuje, wciąż analizuje i ciągle oswaja -- od wielu wieków i na wiele różnych sposobów. Jak literatura przedstawia ból, udrękę, cierpienie?
Spróbujmy prześledzić wybrane ujęcia motywu cierpienia, nie aspirując absolutnie do wyczerpania tematu i jego kompletnej prezentacji.

Motyw cierpienia w literaturze

Cierpienie jako doświadczenie

Karkołomna i zuchwała wydaje się próba stworzenia pełnego zestawienia literackich cierpień i kompletnej listy literackich nieszczęśników.
Cierpi Syzyf, podejmując ciągle od nowa bezsensowny trud, cierpi Hiob ciężko doświadczony przez Boga, Jezus na krzyżu odkupujący grzechy ludzkości i romantyczni wrażliwcy buzujący namiętnością. Cierpią więźniowie obozowi przeżywający piekło na ziemi i ubogie, głodne dzieci ulicy oraz wsi, a także dekadenci schyłku XIX wieku.

Cierpią literaccy samobójcy (Werter, Gustaw, Zenon Ziembiewicz, Anna Karenina, Emma Bovary i wielu innych), literaccy samotnicy (Konrad, Hiob, Giaur, trędowaty Lebrosso i szereg innych) i literaccy szaleńcy (Kordian, Hamlet, Makbet itd.).
Cierpią bohaterowie w żałobie, po stracie, tęskniący, biedni, zamożni... Wystarczy zresztą rzucić okiem na biblioteczną półkę, żeby przekonać się o wszechobecności literackiego cierpienia.

Bo cierpienie jest nieodłączną częścią życia człowieka, a także doświadczeniem fundamentalnym, kształtującym i nieuniknionym. A czymże jest literatura, jeśli nie odbiciem rzeczywistości? Twórczym, spotęgowanym, zaprzeczonym... ale jednak odbiciem.

Motyw cierpienia. Cierpienie jako sprawdzian

Utrata majątku, rodziny i w końcu trąd, a do tego brak wsparcia ze strony przyjaciół. Brzmi jak najgorszy koszmar. I niewątpliwie takim jest. Bóg, zsyłając na Hioba tak liczne i dotkliwe cierpienia, wystawia go na poważną i największą próbę, której niejeden śmiałek by nie przetrwał.

Ale nie Hiob, on bowiem znosi z pokorą kolejne nieszczęścia, nie uginając się pod ich brzemieniem. Ciężko doświadczony przez Boga, wciąż ufa Mu i wierzy, co wkrótce zaprocentuje -- Bóg go wynagradza, a historia jego dramatycznych zmagań daje odpowiedź na pytanie o sens cierpienia i zaprzecza twierdzeniu, że miałoby być ono karą za grzechy.

Liczne literackie nawiązania do tej postaci biblijnej są zaś dowodem na to, że Hiob i jego osobisty dramat stały się uniwersalnym symbolem niezawinionego cierpienia i godności człowieka, a także wielkiej pokory i ogromnego zaufania.
W kontekście Pisma Świętego i omawianego motywu cierpienia nie sposób nie wspomnieć również o postaci Jezusa. Ten cierpiąc w Ogrójcu, prosi swego Ojca o oddalenie cierpienia, które jednak pokornie przyjmuje:

Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!

Cierpienie przez utratę

Historia literatury zna wiele takich przypadków. Strata bliskiej osoby to bowiem zawsze ogromny i bolesny cios. W tym kontekście naturalnie na myśl przychodzą liryki żałobne poety z Czarnolasu, bo śmierć dziecka to szczególnego rodzaju cierpienie.
Kiedy umiera jego ukochana córeczka Urszula, Jan Kochanowski popada w bezdenną rozpacz, ale ta strata to również fundamentalne zwątpienie i ogromny kryzys światopoglądowy. Poeta znajdzie w końcu pocieszenie, ale w jego pogodnej filozofii życiowej zajdą nieodwracalne zmiany.

Rodzicielski ból po stracie dziecka był jednak znany już w starożytności, dość wspomnieć zrozpaczoną Demeter, która w odpowiedzi na zniknięcie córki karze ziemię klęską nieurodzaju.
Cierpiącą matką jest również Maryja. Trudno wyobrazić sobie jej ból, kiedy towarzyszy synowi w drodze krzyżowej, żeby w końcu patrzeć na jego męczeńską śmierć.
Dramat matki w realiach wojennych ukazuje z kolei Elegia o chłopcu polskim Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.

Cierpienie z miłości

Prawdziwymi profesjonalistami w dziedzinie cierpień miłosnych byli niewątpliwie romantycy. Wyspecjalizowani w bolesnych namiętnościach zostawili cały zestaw zwichniętych i zawiedzionych miłości. W literaturze światowej sztandarową postacią tego kręgu jest oczywiście Werter -- nieszczęśliwy kochanek popełnia samobójstwo, nie mogąc znieść poczucia bezsensu. W rodzimym piśmiennictwie miłość jest źródłem cierpienia m.in. dla Gustawa z Dziadów Mickiewicza. Oszalały i zbolały z miłości postrzega uczucie jako destrukcyjną siłę zmieniającą percepcję rzeczywistości, porzuca ideały, staje się wyobcowany ze świata, a w końcu dąży do samozagłady.

Szybki puls bolesnej miłości wcale nie zwalnia wraz z nastaniem pozytywizmu -- przykład Wokulskiego i jego nieodwzajemnionego uczucia może świadczyć o tym, że niezależnie od epoki bohaterowie literaccy ciągle cierpią z miłości.
Dramaty i zawody miłosne nie są bowiem jedynie domeną romantyzmu, dość wspomnieć w tym kontekście średniowieczną historię dramatycznej miłości Tristana i Izoldy. Tych fatalnych kochanków, targanych wielką namiętnością prowadzącą ich również do zdrady, łączy w końcu śmierć, a choć silniejsza od niej okazuje się miłość, to nie zmienia to tragicznego wymiaru łączącego ich uczucia.

Cierpienia obozowe i wojenne

Literatura doświadczeń II wojny światowej wręcz kipi od cierpienia. Wojenne przeżycia i piekło tamtych nieludzkich czasów znalazły bowiem dramatyczne ujście w słowie pisanym.
Z perspektywy ocalonych pisze Zofia Nałkowska. Obrazy przedstawione w Medalionach budzą wręcz grozę, bo ich bohaterowie są skażeni doświadczeniem ludobójstwa, cierpienia wykraczającego daleko poza ludzki rozum.

O koszmarach obozowych pisał także Tadeusz Borowski w swoich Opowiadaniach. Nieustanny głód, zagrożenie śmiercią i walka o przetrwanie, która nieraz wymagała przejęcia specyficznej obozowej moralności -- to chleb powszedni uwięzionych.
O istocie człowieczeństwa w wojennych warunkach i towarzyszących temu doświadczeniach granicznych pisze też Gustaw Herling-Grudziński. Tytułowy inny świat to rzeczywistość łagrowa rządząca się swoimi prawami, której cierpienie jest stałym elementem.

Motyw cierpienia. Cierpienie dzieci

Głodne, brudne i opuszczone, sponiewierane i bite, chore i pracujące ponad siły, pozbawione miłości i ciepła -- literackie dzieci cierpią nie mniej niż dojrzali bohaterowie, a ich cierpienia poruszają tym bardziej, że dziecko wydaje się wolne od bólu.
Chyba każdy kojarzy biednego, wiejskiego chłopca Antka, zakatowanego na śmierć Janko Muzykanta czy tragiczną historię Anielki. Tytułowa bohaterka Dobrej pani Elizy Orzeszkowej traktuje przygarniętą dziewczynkę jak zabawkę, którą w końcu rzuca w kąt, dostarczając jej sporą dawkę cierpienia i upokorzenia.
Również w świecie Dickensa tłoczno od biednych dzieci i głodnych sierot. Ich życie jest pełne bólu, a odpowiedzialność za swój los muszą wziąć na swoje barki same.

Cierpienie jako poczucie bezsensu

Na listę literackich ujęć cierpienia niewątpliwie wpisali się również młodopolscy eksperci bezsensu i niemocy. Bo czymże było ich poczucie bezwładu, marazmu i pragnienie nicości, jeśli nie cierpieniem, ulokowanym często gdzieś u podstaw istoty egzystencji? Nie wierzyli w nic, a śmierć przywoływali jako ucieczkę i formę ukojenia.

Przemyśl!

Cierpienie drażni, irytuje. Choć towarzyszy nam od początku (rodzimy się w bólu), nie potrafimy się z nim pogodzić. Pytamy: dlaczego? Chrześcijaństwo nie traktuje cierpienia jako kary za grzechy, ale my tak je właśnie najczęściej odbieramy. Co jednak z dramatycznymi przeżyciami tych, którzy na tragiczny los sobie nie zasłużyli?

Teologowie chrześcijańscy przypominają o doświadczeniach Chrystusa, które miały nadać cierpieniu głęboki sens, pokazać, że nie jest ono przypadkowe. Jak jednak pogodzić to z losem Hioba? Poddany został on próbie, która była z kolei efektem zakładu Boga z szatanem. Czy jesteśmy więc igraszką w rękach Boga? A może, jak Edyp, realizujemy tylko zapisany już dawno, np. przez wyrocznię, plan?

Uciekamy od cierpienia, nie zgadzamy się na nie, buntujemy przeciwko niemu. Postawa Aleksego, którego dramatyczne losy wynikały z własnego wyboru, wydaje nam się dziś obca. Podziwiamy, ale nie do końca potrafimy zrozumieć zachowanie Prometeusza czy innych postaci poświęcających własne szczęścia dla dobra ludzkości, narodu czy sprawy. Czytając o heroizmie bohaterów II wojny światowej, zadajemy sobie pytanie: czy bylibyśmy skłonni do takich ofiar?

Cierpienie często staje się tematem literatury, tak jak często obecne jest w naszym życiu. Pisarze niczym dokumentaliści zapisują dramatyczne ludzkie doświadczenia, których choćby w minionym wieku nie brakowało.

Jak człowiek może się zachować w obliczu cierpienia? Omów zagadnienie na podstawie znanych Ci fragmentów Księgi Hioba. W swojej odpowiedzi uwzględnij również wybrany kontekst

Wstęp: Cierpienie towarzyszy człowiekowi od zawsze. Temat ten był od wieków podejmowany przez twórców rozmaitych epok, od starożytności, aż po współczesność. Pisarze pytali o sens cierpienia w życiu człowieka, ale także ukazywali różne postawy ludzi względem spotykających ich trudności i bólu.

Teza: Człowiek w obliczu cierpienia może w pokorze zaakceptować to, co go spotyka, a dzięki temu zbliżyć się do Boga i pogodzić się ze światem lub buntować się przeciwko trudnej rzeczywistości.

Omówienie Księgi Hioba: Przykładem tej pierwszej postawy jest główny bohater Księgi Hioba. Według biblijnej opowieści jest on sprawiedliwym i prawym człowiekiem. Jednak szatan w rozmowie z Bogiem mówi, że Hiob czci Stwórcę jedynie przez wzgląd na dobra, które biblijny bohater otrzymał. Bóg zaprzecza, a chcąc to udowodnić, powierza szatanowi wszystko to, co Hiob posiada. Od tego momentu Hiob zaczyna doświadczać cierpienia.

Jego zwierzęta zostały ukradzione, stodoła spłonęła, a dzieci Hioba zginęły. Bohater jednak wobec tak wielkiego cierpienia, które go spotkało, nie złorzeczy Bogu, ale wciąż mu ufa. Jednocześnie zaczynają się w nim pojawiać wątpliwości, czuje się słaby i bezradny.

Po jakimś czasie dotyka go także choroba, która (zgodnie z wiarą żydowską) oznacza, że człowiek jest nieczysty -- trąd. Przyjaciele twierdzą, że Hiob musiał zgrzeszyć, a żona zachęca go nawet do tego, by zaczął złorzeczyć Bogu. Bohater jednak przyjmuje jednoznaczną postawę wobec cierpienia. Choć jest mu trudno znosić tak wielki ból, jakim jest utrata bliskich czy choroba, Hiob ma świadomość, że wszystko to, co otrzymał, pochodzi od Stwórcy.

Jego pokorną postawę wobec nieszczęść, które go spotykają wyraźnie widać w słowach wypowiedzianych przez bohatera: „Dał Pan, zabrał Pan, niech imię Pańskie będzie błogosławione". Jednocześnie Hiob wobec cierpienia, które go dotyka, wciąż pozostaje człowiekiem: nie rozumie, czemu to właśnie jego dotykają takie nieszczęścia i pyta o to Boga.

Jego ufność, pokora, a także akceptacja cierpienia ostatecznie zostają wynagrodzone. Historia ta pokazuje, że dobrze przeżyte cierpienie może umocnić człowieka w relacji z Bogiem (warto w tym miejscu przytoczyć słowa Hioba: „Dotąd znałem cię ze słyszenia, obecnie ujrzałem cię wzrokiem"), z samym sobą, a także sprawić, że jest się silniejszym. Hiob bowiem ostatecznie, po przeżytych cierpieniach, otrzymuje wszystkie dobra -- jak mówi Biblia -- „w dwójnasób".

Odwołanie do wybranego kontekstu: Zupełnie odmienną postawę wobec cierpienia prezentuje Konrad z [III części „Dziadów" Adama Mickiewicza]. Nie jest on w stanie pokornie zaakceptować cierpienia, jakie dotknęło jego kraj i rodaków. Najdobitniej widać to w scenie Wielkiej Improwizacji, w trakcie której bohater wygłasza monolog skierowany do Boga. Konrad pyta się Stwórcy, czy przypadkiem nie patrzy na ludzi bez emocji, jedynie jak na równanie matematyczne („Jeśli w milijon ludzi krzyczących ratunku, nie patrzysz jak na zawiłe równanie rachunku").

Postawa tego bohatera wobec spotykającego go cierpienia pełna jest dumy względem Boga, pychy, a zarazem buntu. Brak w niej ufności i poczucia, że Stwórca wie, co robi, godząc się na takie kierowanie dziejami. Cierpienie Konrada finalnie doprowadza go na granicę bluźnierstwa. Bohater III części „Dziadów" nie tyle prosi Boga, ile żąda od Niego, by Stwórca dał mu władzę, dzięki której będzie mógł uratować los swojego narodu.

Buntowniczą postawę, którą bohater przyjmuje wobec cierpienia, jakie dotknęło jego kraj, najlepiej widać w ostatnich słowach wypowiedzianych przez Konrada, w trakcie Wielkiej Improwizacji: „Krzyknę, żeś ty nie ojcem świata, ale...", a szatan dokańcza za niego: „carem". Konrad nie rozumie, czemu jego kraj ma cierpieć, w swojej pysze uważa, że lepiej pokierowałby losem narodu. Podobnie jak Hiob wchodzi w dialog z Bogiem, jednak jego postawa wobec cierpienia, w przeciwieństwie do biblijnego bohatera, odznacza się dumą i buntem. Brak w niej pogodzenia się z własnym losem, zaakceptowania go.

Zakończenie: Postawy człowieka wobec cierpienia mogą być różne. Niektórzy z pokorą i ufnością znoszą je, bo wierzą, że Bóg czy inna siła wyższa ma w tym jakiś cel, a nieszczęścia mogą ich umocnić nie tylko w wierze, ale także w codziennym życiu. Część osób buntuje się przeciwko chorobie, śmierci czy innego rodzaju cierpieniu, nie chce go zaakceptować, nie wierzy, że ono może przynieść coś dobrego.

Warto zaznaczyć, że w życiu człowieka, ale także w literaturze te dwie postawy niekiedy się ze sobą przenikają. W trudnych momentach człowiek, który doświadcza cierpienia, buntuje się przeciwko temu, co go spotyka, a innym razem ufa, że z dobrze przeżytego cierpienia może wyniknąć coś wartościowego, zwraca się ku Bogu.

Ojczyzna

https://aleklasa.pl/matura/c406-nauka-o-jezyku-2/ojczyzna

Obraz ojczyzny w świetle literatury,
to nieco odmienny wariant tematu patriotycznego. Obraz bowiem, to nie będą już postulaty reform, różne sposoby walki o wolność, różne postawy patriotyczne, autorów i bohaterów literackich. W „obraz" ojczyzny wchodzi z pewnością obraz społeczeństwa, jego wad i zalet, chorób -- ale i wielkich zrywów patriotycznych. Obraz ten to także ujęcia pejzażu -- piękno Polski, jej krajobrazów, historii i kultury. Jest to też umiłowanie obyczaju, prezentacja specyfiki narodowej -- zwłaszcza gdy temat podkreśla, że mają to być refleksje „u progu zjednoczonej Europy". Można by sobie postawić takie pytanie: jeśli młody Europejczyk chciałby wytworzyć sobie obraz Polski dawnej i obecnej na podstawie literatury -- co powinien przeczytać? Jaką lekturą poleciłbyś mu, aby zobaczył, że Polska jest piękna i bogata w kulturę? Że ma i miała też wady narodowe? Że ma niezwykłe akty heroizmu w swojej historii?

Wyobrażenia Polaków o powinnościach wobec ojczyzny
-- to temat względnie podobny do „motywu" ojczyzny w literaturze. Jest to „podzbiór" tego tematu, bo przecież to, jak funkcjonuje temat patriotyczny świadczy o wyobrażeniach autorów, czasem pokazanych jako wyobrażenia bohaterów. Ten temat po prostu eksponuje ludzi, ich poglądy, ich postawy. Będziemy tu rozważać, jak widział sprawę ten czy ów -- i znów trzeba będzie dokonywać wyborów, bo prawie każdy twórca wypowiadał się w sprawie powinności wobec ojczyzny.

Naród -- społeczeństwo
Sienkiewicz mówi, że literatura streszcza najważniejsze dla narodu sprawy i że jest ważna, czasem naród wręcz żyje dzięki niej -- a ksiądz Tischner przestrzega przed wadami narodowymi. Jeśli chodzi o nasze wady narodowe -- lista ich długa, dowodów literackich wiele, konsekwencji, które ponieśliśmy także mnóstwo -- jest o czym pisać.
Literatura a naród -- to wszystko o czym mówimy, to co analizujemy i nad czym się zastanawiamy przy pracy pod hasłem „Ojczyzna". Naród się streszcza w literaturze -- bo w niej została utrwalona historia, wady narodowe, pragnienia, marzenia patriotów, tęsknota emigrantów. Dzięki niej naród żyje -- czasem pozbawiony wolności, ale nie literatury.

Ojczyzna -- i Ty

Są w tematach takie pytania: a co ty sądzisz na ten temat? A jak to jest w wyobrażeniach współczesnego człowieka? Jakie jest twoje rozumienie miłości ojczyzny? Rzecz jasna, że w pracy powinny znaleźć się budujące odpowiedzi -- postawy pełne patriotyzmu, wyobrażenia sytuujące tę miłość wysoko w skali wartości wyznaczonych przez młodego człowieka. Być może nie zawsze ta ojczyzna plasuje się tak wysoko w naszych systemach etycznych. Być może jeszcze częściej po prostu nad tym nie zastanawiamy się w codziennym życiu -- przecież mieszkamy w wolnym kraju, mamy swoją tożsamość narodową, nie musimy walczyć z wrogiem -- trudno zatem w zwykłym życiu ten patriotyzm manifestować. Z drugiej strony w kontaktach z innymi narodami czujemy się dumni z tej racji, że jesteśmy Polakami, uważamy, że mamy się czym pochwalić i w dziedzinie kultury, i nauki, i historii. W dodatku bacznie obserwujemy i krytykujemy polityków, programy reform zaś i krytyka panujących są wciąż obecnym tematem przy rodzinnych stołach. A zatem -- jesteśmy patriotami.

Motyw ojczyzny w literaturze

Istnieje odkąd istnieje ojczyzna, odkąd utrwaliły się zręby polskiej państwowości -- czyli od średniowiecza. Oczywiście słowa Galla Anonima opiewające polskie bohaterstwo w walce pod Głogowem są wciąż jeszcze hołdem dla królewskiego rodu, ale to już początek. Wiek XVI wzmocni postawy patriotyczne i poczucie tożsamości narodowej, co od razu znajdzie odzwierciedlenie w literaturze. Patrząc na dzieje polskiej literatury pod kątem obecności w niej motywu ojczyzny, przywołaj następujące przykłady:

Służyć ojczyźnie -- oto podstawowe zadanie prawdziwego patrioty, tak często podkreślane przez twórców literatury. Choćby przez Kochanowskiego w słynnej Pieśni o cnocie (Pieśń XII z Ksiąg wtórych), w której autor jednoznacznie stwierdza, że „droga otwarta do nieba/ Tym, co służą ojczyźnie", choć postawa ta wywołuje często zawiść i zazdrość innych ludzi.
Jak jednak służyć?

Poświęcenie dla ojczyzny

Konrad Wallenrod Adama Mickiewicza -- tytułowy bohater rezygnuje z miłości do kobiety, ponieważ inna miłość -- do ojczyzny -- jest dla niego ważniejsza. I tak zresztą nie mógłby u boku ukochanej być szczęśliwy -- „szczęścia w domu nie znalazł, bo go nie było w ojczyźnie". Dla ojczyzny Wallenrod poświęcił więcej -- honor, godność, może nawet własne zbawienie.

Dziady cz. III Mickiewicza -- ofiarna jest także miłość do ojczyzny młodych polskich spiskowców. Płacą za nią srogą cenę, którą często jest zsyłka w głąb Rosji.

Kordian Juliusza Słowackiego -- główny bohater postanawia dokonać rzeczy straszliwej -- morderstwa -- gdyż wierzy, że to jedyny ratunek dla Polski. Miłość do ojczyzny oznacza w tym wypadku jednak sprzeniewierzenie się podstawowym zasadom moralnym. Zabójstwo cara nie udaje się, a ofiara Kordiana zostaje niezauważona, niedoceniona i, co najważniejsze, niespełniona. Na tym właśnie polega dramat tego bohatera.

Poświęcenie najwyższe -- ofiara z własnego życia

*Gloria victis Elizy* Orzeszkowej -- podobne znaczenie ma śmierć powstańców, a zwłaszcza Tarłowskiego w utworze Orzeszkowej. Walczyli bez szans na zwycięstwo, zginęli męczeńską niemal śmiercią, która ma jednak głęboki sens. Świadczy o tym już sam tytuł: chwała zwyciężonym. Polegli, ale pokazali rodakom przykład prawdziwej miłości do ojczyzny i dali nadzieję na to, że w przyszłości -- dzięki takim postawom -- kraj powróci do dawnej świetności.
Reduta Ordona Adama Mickiewicza -- tytułowy bohater (dodajmy, literacki -- losy prawdziwego Ordona wyglądały nieco inaczej), heroicznie broniący Warszawy we wrześniu 1831 r., wolał wysadzić prochownię i zginąć niż się poddać. Czy taka ofiara za ojczyznę miała sens? Zdaniem poety -- tak. Klęską byłoby złożenie broni, zwycięstwem jest -- bohaterska śmierć („dzieło zniszczenia w dobrej sprawie jest święte jak dzieło tworzenia").

Mała apokalipsa Tadeusza Konwickiego -- bohater tej powieści decyduje się na osobistą ofiarę dla ojczyzny -- ma na znak protestu dokonać aktu samospalenia przed Pałacem Kultury i Nauki. Dlaczego? Wcale nie z pobudek patriotycznych czy -- tym bardziej -- mesjanistycznych. To bohater, który dostrzega wokół siebie upadek wszystkich wartości, który nie wierzy już w możliwość zmiany i popada w stan niemocy. Zgadza się na samobójstwo, gdyż proszą go o to osoby z kręgu opozycji -- jemu zaś jest właściwie wszystko jedno, czy będzie dalej żył, czy nie.

Miłość do ojczyzny

Wesele Stanisława Wyspiańskiego -- wielu bohaterów tego dramatu mówi o miłości do ojczyzny, ale często są to jedynie puste deklaracje. Tak jest w przypadku artystów, którzy posługują się wyświechtanymi formułkami (np. „Polska to jest wielka rzecz"), które w gruncie rzeczy nic nie znaczą. Poeta, który chce wytłumaczyć Pannie Młodej, czym jest ojczyzna, każe jej położyć rękę na piersi. „I cóż to za tako nauka?/ Serce!?" -- odpowiada zdziwiona dziewczyna. „A to Polska właśnie!" -- komentuje Poeta.

Polska -- kraj wyjątkowy?

Rodzima literatura niemal od swych początków kultywowała przekonanie, że Polska jest krajem wyjątkowym pośród innych, że ma do spełnienia szczególną misję w dziejach świata. Średniowieczni kronikarze szukali korzeni polskości w bajecznej staro- żytności, twórcy baroku wykorzystywali mit o sarmackim pochodzeniu Rzeczpospolitej, a romantycy traktowali Polskę niczym Mesjasza, który ma za zadanie zbawić świat. Dopiero pisarze XX wieku -- na czele z Gombrowiczem -- odnieśli się do takiego myślenia niezwykle krytycznie.

Dziady cz. III Adama Mickiewicza -- w Widzeniu Ks. Piotra, napisanym biblijnym stylem, pojawia się obraz Polski rozpiętej na krzyżu niczym Chrystus, a dzieje ojczyzny pokazane są na wzór męki i zmartwychwstania Jezusa. Polska cierpi zatem, ale nie jest to cierpienie daremne -- ma ono odkupić grzechy innych narodów i doprowadzić ludzkość do zmartwychwstania. Wśród Polaków jedna osoba ma pełnić rolę szczególną -- to „wskrzesiciel narodu" („czterdzieści i cztery"), pokazany jako swego rodzaju Mesjasz narodów.
Kordian Juliusza Słowackiego -- współcześni traktowali utwór jako polemikę z Mickiewiczowską ideą mesjanizmu. Według Słowackiego idea ta może mieć zgubne skutki -- autor porównuje ją nawet do fantazji wariatów ze szpitala dla obłąkanych. Z drugiej jednak strony również Kordian podczas monologu na Mont Blanc wykrzykuje przecież: „Polska Winkelriedem narodów". Ojczyzna Polaków jest więc niczym średniowieczny bojownik o wolność -- bierze na siebie cierpienia innych, po to, by utorować im (w tym wypadku -- innym narodom) drogę do wolności.

Ojczyzna jako okręt

Ten niezwykle popularny w polskiej literaturze topos rozpowszechniony został przez pisarzy staropolskich, ale nawiązywali do niego często również twórcy epok późniejszych. Nie bez powodu: trudno o bardziej plastyczny obraz dramatycznej sytuacji kraju, a jednocześnie egoizmu jego mieszkańców, myślących jedynie o własnych korzyściach. Częste wykorzystywanie tego właśnie motywu spowodowało, że tonący okręt przestał być symbolem, a stał się alegorią upadającej ojczyzny.

Kazania sejmowe Piotra Skargi -- to właśnie Skarga jako pierwszy posłużył się metaforą ojczyzny-
-okrętu. Istotny był oczywiście tonący statek -- Polska, ale również jego pasażerowie, czyli Polacy. W tragicznej sytuacji Rzeczpospolitej rodacy, jak się okazuje, dbają jedynie o własny dobytek i prywatne korzyści. „Głupi tłumoczki swoje opatruje, gdy okręt tonie" -- wykrzykiwał polski kaznodzieja, który w ten właśnie sposób chciał obudzić sumienia rodaków.

Ojczyzna widziana z perspektywy emigranta

Sonety krymskie Adama Mickiewicza -- radość pielgrzyma, zachwyconego „krainą dostatków i krasy", nieokiełznaną, tajemniczą przyrodą nie może być pełna -- nie pozwala na to dojmująca tęsknota za opuszczoną ojczyzną. Bezskutecznie nasłuchuje jej „głosu" w obcym krajobrazie („Jedźmy, nikt nie woła"), tak jak bezskutecznie próbuje się wyleczyć z samotności typowej dla człowieka oderwanego od domu.

Pan Tadeusz Mickiewicza -- autor pisze o Polsce jako paryski emigrant -- i z tej właśnie perspektywy ojczyzna zdaje się krainą niezwykłą, harmonijną, hołdującą dawnym (powoli odchodzącym w przeszłość) zwyczajom i tradycjom, swego rodzaju centrum świata. Mimo wszystkich polskich wad Polaków łączy miłość do ojczyzny -- w obliczu walki z wrogiem potrafią się zjednoczyć.

Hymn Juliusza Słowackiego -- oderwanie od ojczyzny okazuje się raną, która nie może się zagoić -- autor wciąż z nostalgią wspomina swój kraj, żali się z powodu niekończącej się tułaczki po świecie („Wiem, że mój okręt nie do kraju płynie..."), podkreślając swoje przygnębienie w słynnym refrenie: „Smutno mi, Boże!".

Moja piosnka [II] Cypriana Kamila Norwida -- Tęskno mi, Panie... -- powtarza podmiot tego wiersza, z rozrzewnieniem wspominając oddaloną ojczyzną, która jawi się jako kraj pełen dobroci, prostoty i dawnych obyczajów.

Latarnik Henryka Sienkiewicza -- tęsknotę Skawińskiego za krajem najlepiej wyraża jego lektura Pana Tadeusza -- książki niemal mitycznej dla emigracji. Lektura narodowej epopei tak pochłonęła bohatera, że zapomniał o swoim obowiązku, którym było codzienne zapalanie latarni morskiej. W wyniku tego zaniedbania stracił pracę.

Ojczyzna w kostiumie

Kiedy pisarze chcieli powiedzieć współczesnym coś ważnego o swojej ojczyźnie, często nie czynili tego wprost. Z powodów artystycznych, a nierzadko po prostu, by uniknąć kłopotów z cenzurą, „ubierali" Polskę w rozmaite kostiumy, tworząc w ten sposób specyficzny kod porozumiewawczy z odbiorcą, który potrafił znakomicie odczytywać zakamuflowane informacje.

Odprawa posłów greckich Jana Kochanowskiego -- pozornie utwór opowiada historię znaną z mitologii, przedstawiającą wydarzenia, które doprowadziły do wybuchu wojny trojańskiej. W rzeczywistości jednak nie o Troję i Grecję Kochanowskiemu chodzi, ale o Polskę. Aluzje są niezwykle czytelne („Wy, którzy pospolitą rzeczą władacie" -- śpiewa chór, co nasuwa oczywiste skojarzenia z Rzeczpospolitą; obrady Rady Trojańskiej do złudzenia przypominają polski sejm) i współcześni poecie bez trudu potrafili je odczytać.

Konrad Wallenrod Adama Mickiewicza -- w warstwie dosłownej utwór opowiada XIV-wieczną historię z czasów walk Litwinów z Krzyżakami. W rzeczywistości był to jedynie historyczny kostium, poprzez który -- z powodu cenzury -- autor mówił o sytuacji współczesnej i dawał, kontrowersyjne zresztą, wskazówki, jakimi sposobami należy walczyć z wrogiem i ciemiężycielem.

Literatura jako ostoja patriotyzmu

Konrad Wallenrod Adama Mickiewicza -- to właśnie pieśni Halbana obudziły w Wallenrodzie miłość do Litwy. Mickiewicz podkreśla rolę powieści wajdeloty, która przechowuje dla przyszłych pokoleń pamięć o dziejach narodu („stoi na straży narodowego pamiątek kościoła"), rozpala chęć walki za ojczyznę, poświęcenia dla własnego kraju.

Przy jakich tematach wykorzystać wiedzę o ojczyźnie?

ojczyzna

Polska i polskość

patriotyzm

obywatel i państwo

bohater narodowy

bohater romantyczny

martyrologia

mesjanizm

wzorce osobowe

ofiara

tradycja

Motyw ojczyzny w literaturze

Ojczyzna to miejsce szczególne, z którym łączą nas emocjonalne więzi, poczucie bezpieczeństwa, swojskości i wspólnoty. Motyw ojczyzny obecny jest w literaturze od antyku i, realizowany na różne sposoby, powraca w każdej epoce. Ściśle łączy się z sytuacją polityczną, patriotyzmem i historią.

Kraj lat dziecinnych

To określenie pojawia się w epopei Pan Tadeusz. Główny bohater w wyidealizowany sposób przedstawia miejsce, w którym się urodził. Wraca myślami do ojczyzny ze wspomnień i uwzniośla ją. Adam Mickiewicz nie zdecydował się na ukazanie ojczyzny w sposób realistyczny, a zamiast tego, stosując liczne środki stylistyczne, stworzył wizję idealnej, wyjątkowo pięknej natury. Soplicowo stało się symbolem ojczyzny, którą można z rozrzewnieniem wspominać. Dla Tadeusza stanowi również przykład małej ojczyzny. W ten sposób nazywa się miejsce swoich narodzin czy dzieciństwa, do którego zawsze można powrócić i z którym jest się na zawsze połączonym.

Ojczyzna-matka i ojczyzna-okręt

Ojczyzna bywa personifikowana, często ukazywana jest pod postacią matki. Tę alegorią posłużył się Adam Mickiewicz w Księgach narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego oraz Piotr Skarga w swoich kazaniach. Równie silnie w polskiej literaturze zarysowała się alegoria ojczyzny-okrętu, który płynie po porywistym morzu podczas burzy. Piotr Skarga w Kazaniu wtórnym ukazuje ojczyznę jako tonący statek, o który każdy powinien dbać -- jeśli tego nie zrobi, zatonie razem ze swoim majątkiem i dobrami osobistymi, które przedkładał nad dobro ojczyzny. Ojczyzna ukazywana jest jako wspólna wartość, którą należy się opiekować.

Nostalgia i tęsknota

Konieczność opuszczenia ojczyzny i udania się na emigrację wiązała się z głęboką tęsknotą za krajem. Sonety krymskie Adama Mickiewicza ukazują ojczyznę jako krainę, do której się tęskni, chociaż „nikt nie woła". Poczucie obcości i samotności podczas emigracji towarzyszyło wielu twórcom, zwłaszcza romantycznym. Wyrazem głębokiej nostalgii za ojczyzną jest wiersz Moja piosnka Cypriana Kamila Norwida. Również Juliusz Słowacki w hymnie o incipicie Smutno mi, Boże! wyraża żal za krajem, który musiał opuścić. Podmiot przedstawia się jako pielgrzym, tułający się po świecie. Motyw homo viator, tułacza, wygnanego ze swojej ojczyzny, wielokrotnie powracał w literaturze. Swój początek ma w historii Odyseusza, który przez wiele lat próbuje powrócić do swojej ojczyzny -- Itaki. Topos homo viator można dostrzec również w Sonetach krymskich Mickiewicza oraz Pielgrzymie Norwida.

Niepodległość

Jednym z ważniejszych utworów dotyczących zaborów są Dziady III Mickiewicza. Polska została ukazana jako Chrystus narodów -- zgodnie z założeniami mesjanizmu jej cierpienie jest szlachetne i przyniesie odkupienie dla całego świata. Martyrologii Polaków i ich prześladowaniom nadano głębszego, filozoficznego sensu. Przedstawiono postawy patriotyczne oraz nadzieję na odzyskanie niepodległości.

Niepodległość, do której dążono, nie była jednak celem ostatecznym. Zrozumiał to Stefan Żeromski, który w Przedwiośniu ukazuje, że Polska, choć niepodległa, zmaga się z wieloma problemami. Powieść przedstawia różne drogi, którymi można podążyć po odzyskaniu niepodległości. Cezary Baryka, główny bohater, obserwuje patriotyzm rodziców i uczy się miłości do ojczyzny. Spotyka się także z rozczarowaniem, gdy okazuje się, że szklane domy to tylko idealistyczna, utopijna wizja ojczyzny -- marzenia o rozwoju nowoczesnej Polski.

Tyrteizm

Nazwa pochodzi od starożytnego twórcy Tyrtajosa, który tworzył utwory nawołujące do walki i obrony ojczyzny. Tym właśnie charakteryzuje się poezja tyrtejska -- zagrzewa do wzięcia udziału w walkach i wzbudza nienawiść do wroga. W literaturze polskiej popularna w czasie zaborów oraz podczas wojny. Przykładem jest Bagnet na broń Władysława Broniewskiego oraz poezja Kamila Krzysztofa Baczyńskiego.

Motyw ojczyzny w literaturze -- podsumowanie

Czynniki historyczne bez wątpienia wpływają na charakter ukazywania ojczyzny w literaturze. Twórcy powracają do tematyki związanej z ojczyzną zwłaszcza w czasie wojen, zaborów czy innych trudnych dla kraju sytuacji. Zachęcają do walki o kraj, ukazują jej piękno, aby pielęgnować patriotyzm i wzmacniać poczucie tożsamości narodowej. Literatura powstała na emigracji przedstawia ojczyznę z nostalgią, jako utraconą krainę. Ważne dla polskiej literatury są alegorie ojczyzny-matki i ojczyzny-okrętu.

Samotność

Sa­mot­ność cza­sem do­ty­ka każ­de­go. Mimo pra­wie sied­miu mi­liar­dów lu­dzi na tej pla­ne­cie jest jed­nym z naj­bar­dziej ludz­kich sta­nów eg­zy­sten­cji. Moż­na być sa­mot­nym po­śród tłu­mów, cier­pieć wy­ob­co­wa­nie w gro­nie ko­cha­ją­cej ro­dzi­ny. Nie moż­na uciec od tego mo­men­tu, je­dy­nie li­czyć na jego przej­ścio­wą for­mę. Li­te­ra­tu­ra, jako swo­isty za­pis ludz­kiej du­szy, sta­ra­ła się po­przez wie­ki od­dać sa­mot­ność po­przez roz­licz­ne dzie­ła. Opi­sy­wa­ła lu­dzi ska­za­nych na wy­ob­co­wa­nie przez los, wy­rzu­co­nych poza na­wias spo­łecz­ny i świa­do­mie wy­bie­ra­ją­cych taką ścież­kę. Po­przez li­te­ra­tu­rę wie­lu au­to­rów sta­ra­ło się uchwy­cić głę­bię sta­nu sa­mot­no­ści, ze wszyst­ki­mi jego ko­rzy­ścia­mi oraz ne­ga­ty­wa­mi. Mo­tyw ten szcze­gól­nie moc­no od­ci­snął się w okre­sie ro­man­ty­zmu, łą­cząc do­bit­nie z po­sta­cią wy­bit­nej jed­nost­ki. Inne epo­ki jed­nak rów­nież po­dej­mo­wa­ły ten te­mat, po­cho­dząc do nie­go na swój in­dy­wi­du­al­ny spo­sób.

Biblia -- opowieść o Hiobie (Hiob opuszczony przez przyjaciół w czasie swej choroby)

Legenda o św. Aleksym (Aleksy wybrał samotność i ascezę, by zbliżyć się do Boga)

Jan Kochanowski Treny (samotność ojca po śmierci córki Urszulki)

William Szekspir Hamlet (odkrycie prawdziwej przyczyny śmierci ojca i rozczarowanie światem daje Hamletowi poczucie samotności)

Daniel Defoe Przypadki Robinsona Crusoe (rozbitek samotny na wyspie, zdany tylko na siebie)

Johann Wolfgang Goethe Faust (samotność wynikiem poświęcenia się nauce)

Juliusz Słowacki Hymn (samotność poety)

Cyprian Kamil Norwid Moja piosnka (II) (samotność poety na obczyźnie)

Bolesław Prus Lalka (Wokulski samotny wśród ludzi)

Gustaw Herling-Grudziński Wieża (Lebrosso -- samotność z konieczności, nauczyciel z Turynu -- samotność z wyboru)

Anna Świrszczyńska Samotność ludzi wysokich (potężne oddziaływanie poczucie samotności na człowieka)

Samotność ludzi o wyjątkowej wrażliwości (często nadwrażliwości):

Hamlet Williama Szekspira -- wyobcowany bohater istnieje jakby z dala od normalnego życia -- jego głównym światem są własne myśli, pytania, problemy, które nieustannie roztrząsa. Zastanawia się nie tylko nad swoim życiem (np. planem zemsty za śmierć ojca), ale też nad sensem ludzkiego istnienia (słynny monolog „Być albo nie być"). Wrażliwość Hamleta i jego niezwykle intensywny odbiór świata powodują dramatyczne poczucie niezrozumienia i osamotnienia, które pogłębia jeszcze przyczepiona mu przez otoczenie łatka osoby „szalonej".

Cierpienia młodego Wertera Johanna Wolfganga Goethego -- niezwykła wrażliwość nie pozwala bohaterowi odnaleźć się w świecie, wtłoczyć w obowiązujące normy i zwyczajowe zachowania. Nieszczęśliwą miłość, ale też głęboką samotność przeżywa o wiele silniej niż inni ludzie. Efektem takiego właśnie intensywnego odbioru świata jest trudny do wyjaśnienia ból istnienia (Weltschmerz), odbierany przez otoczenie jako syndrom szaleństwa.

Kordian Juliusza Słowackiego -- już w pierwszym akcie poznajemy bohatera targanego wątpliwościami, rozmaitymi obawami, szukającego sensu i konkretnego czynu, któremu mógłby się poświęcić, a jednocześnie wyobcowanego i niezrozumianego przez otoczenie. Późniejsza podróż po Europie tylko potęguje tę samotność: Kordian widzi otaczający świat odarty z iluzji i boleśnie przeżywa zderzenie ideałów z brutalną rzeczywistością.

Samotność jako cena za służbę wyższym ideałom

Konrad Wallenrod Adama Mickiewicza -- słynne słowa „szczęścia w domu nie znalazł, bo go nie było w ojczyźnie" wyjaśniają dobitnie, dlaczego główna postać tej powieści poetyckiej wybrała samotność. Zdaniem Wallenroda własne szczęście, w zestawieniu z tragedią kraju, nie mogło być pełne. Historia okazała się ważniejsza od życia prywatnego.

Samotność, czyli poczucie wyobcowania w świecie

Sonety krymskie Adama Mickiewicza -- bohater liryczny tego poetyckiego cyklu, określany często jako Pielgrzym, jest zafascynowany krajem, który zwiedza, ale jednocześnie czuje się w nim obco i samotnie.

Konrad Wallenrod Mickiewicza -- Walter Alf podejmuje się specyficznej misji, która polega na rozbiciu krzyżackiego zakonu „od środka". Oczywiście czuje się w zakonie źle, dręczą go wyrzuty sumienia, a jednocześnie -- będąc „obcym" -- musi do końca odgrywać rolę „swojego".

Lalka Bolesława Prusa -- mimo wielu starań oraz handlowych i towarzyskich dokonań Wokulski nie przestaje czuć się w środowisku arystokratów obco. Nic dziwnego zresztą: traktuje się go pobłażliwie, a nawet lekceważąco, wypomina pochodzenie, dla arystokratycznego towarzystwa jest tylko zwykłym kupcem.

Samotność w cierpieniu

Prometeusz w samotności cierpi katusze przykuty do skały w górach Kaukazu -- zesłany przez Zeusa orzeł wyjada mu odrastającą wątrobę, w związku z czym tragedia mitologicznego bohatera nigdy się nie kończy.

Również Syzyf, ukarany przez Zeusa, musi sam -- bez końca -- wtaczać pod górę ciężki kamień, który zawsze tuż przed szczytem wyślizguje mu się z rąk.

Hiob -- biblijny bohater musi samotnie radzić sobie z cierpieniem zsyłanym na niego bez powodu przez Boga, który chciał w ten sposób -- w wyniku zakładu z szatanem -- sprawdzić cierpliwość i wierność swego sługi.

Nowy Testament -- w sytuacjach dla siebie najtrudniejszych -- w Ogrójcu i na krzyżu -- Chrystus pozostaje całkowicie sam. Na tym właśnie polega paradoks Jego męki -- poprzez cierpienie i śmierć przeżywane całkowicie samotnie dokonuje się zbawienie całej ludzkości.

Lament świętokrzyski -- Maryja, cierpiąca z powodu okrutnej śmierci swojego Syna na krzyżu, pozostaje całkowicie samotna. Nie może ulżyć Jego męce, nie potrafi mu pomóc, a jednocześnie nikt z ludzi nie jest w stanie ani zrozumieć jej cierpienia, ani tym bardziej go uleczyć.

Samotność wynikająca z działań koniecznych, ale niemoralnych

Hamlet -- bohater samotnie rozważa decyzję, czy powinien zemścić się za śmierć ojca, czy też po prostu przyjąć ten fakt i pogodzić się z myślą, że świat jest okrutny i zły. Pragnienie zemsty okazuje się silniejsze, choć plan działań powstaje w głowie bohatera dopiero wówczas, gdy nie ma on wątpliwości co do winy stryja. Dramat Hamleta polega jednak na tym, że tak naprawdę nie jest całkowicie przekonany o słuszności swojej decyzji i samotnie musi się zmagać z dręczącymi go wyrzutami sumienia.

Konrad Wallenrod Adama Mickiewicza -- czy „cel uświęca środki"? To pytanie wielokrotnie musiał sobie zadawać Wallenrod. Kontrowersyjna misja, będąca zaprzeczeniem idei honoru, wykorzystująca oszustwo i podstęp, nieustannie wywoływała w bohaterze wyrzuty sumienia i pytania o sens. Tym dotkliwsze, że Wallenrod musiał się z nimi zmagać sam.

Kordian Juliusza Słowackiego -- bohater dramatu, który miał w sobie ogromną potrzebę czynu, postanawia dokonać zamachu na cara -- ostatecznie nieudanego. Czy z powodu słabości charakteru i niezdecydowania? Niekoniecznie. Kordian kilkakrotnie powtarza słowa: „Nie będę z nimi" -- i nie chodzi mu nie tylko o innych spiskowców przeciwnych zamachowi. Bohater zdał sobie sprawę, że wpadł w pułapkę: chciał się poświęcić szlachetnej idei walki za ojczyznę, a omal nie popełnił morderstwa. Świadomość ta powoduje dotkliwą samotność, której skutkiem jest dystans wobec świata.

Samotność jako efekt wywyższania się

Dziady cz. III Adama Mickiewicza -- Konrad przyznaje sobie specjalną misję do spełnienia, uważa się za człowieka wyjątkowego, wyrastającego ponad przeciętność, który gotów jest nawet rywalizować z Bogiem o „rząd dusz".

Zbrodnia i kara Fiodora Dostojewskiego -- Raskolnikow stawia siebie ponad światem i jest przekonany, że jako jednostka wybitna nie musi trzymać się zasad obowiązujących zwykłych ludzi. Skutkiem są nie tylko zachowania dalekie od zasad moralności, ale też dojmująca samotność.

motywy epoki lista

Powered by Forestry.md