Stanisław Wyspiański – „Wesele”

Wesele - Ściągi, wypracowania, lektury - Bryk.pl

„Wesele” S. Wyspiański - streszczenie i opracowanie w pigułce #matura #matura2020 #wesele #lektury

Untitled

Data wydania: 1901

Epoka: Młoda Polska

Rodzaj: dramat

Gatunek: dramat symboliczny

Geneza: Wyspiański napisał Wesele zainspirowany autentycznymi uroczystościami weselnymi, które odbyły się 20 listopada 1900 roku w podkrakowskich Bronowicach, w domu Włodzimierza Tetmajera, młodopolskiego malarza, od dziesięciu lat mieszkającego na wsi i ożenionego z chłopką, Anną Mikołajczyk. Wtedy to miał miejsce ślub, a później wesele poety Lucjana Rydla z chłopką Jadwigą Mikołajczykówną, siostrą Anny. Na ich wesele przybyła cała ówczesna elita intelektualna i literacko-artystyczna Krakowa.

Motywy:

Motyw literatury

Po­eci epo­ki ro­man­ty­zmu byli prze­ko­na­ni, że li­te­ra­tu­ra jest w sta­nie prze­bu­dzić Po­la­ków i zmo­ty­wo­wać na­ród do wal­ki. Wiesz­cze na­ro­do­wi two­rzy­li dzie­ła, w któ­rych przed­sta­wia­li swo­je kon­cep­cje wy­zwo­le­nia na­ro­du np. mesjanizm Mickiewicza czy winkelriedyzm Słowackiego. Wy­spiań­ski na­wią­zu­je w dra­ma­cie do mo­ty­wu po­tę­gi po­ezji, któ­ra po­win­na po­ru­szać ludz­kie du­sze i do­da­wać od­wa­gi do wal­ki na śmierć i ży­cie. W utwo­rze po­ja­wia się dwóch bo­ha­te­rów, któ­rzy po­win­ni wpły­wać na spo­łe­czeń­stwo za po­mo­cą słów - Po­eta i Dzien­ni­karz. Jak się jed­nak oka­zu­je, wznio­słe idee nie spraw­dzi­ły się w prak­ty­ce. Po­eta i Dzien­ni­karz po­grą­ży­li się w de­ka­den­ty­zmie, wo­le­li szu­kać pro­stych, przy­ziem­nych przy­jem­no­ści, niż za­an­ga­żo­wać się w spra­wy na­ro­do­we.

Motyw ojczyzny

Wy­spiań­ski uka­zał rów­nież po­sta­wy Po­la­ków wo­bec wal­ki o nie­pod­le­głość. Bo­ha­te­ro­wie oczy­wi­ście chcie­li żyć w wol­nej oj­czyź­nie, ale bra­ko­wa­ło im ener­gii i od­wa­gi do dzia­ła­nia. We­sel­nej nocy mie­li szan­sę sta­nąć do wal­ki i roz­po­cząć po­wsta­nie. Nie­ste­ty bier­ność Go­spo­da­rza i ma­te­ria­lizm Jaś­ka spra­wi­ły, że pla­ny nie zo­sta­ły zre­ali­zo­wa­ne. Jak wska­zy­wa­ły po­ja­wia­ją­ce się w cha­cie zja­wy, Po­la­cy po­grą­ży­li się w ma­ra­zmie, nic nie było w sta­nie wy­rwać ich ze snu. Go­spo­darz miał chwi­lo­wy za­pał do wal­ki, kie­dy uka­zał mu się Wernyhora, ale wo­lał po­wie­rzyć waż­ną mi­sję mło­de­mu, nie­roz­waż­ne­mu chło­pa­ko­wi, niż sprze­ci­wić się żo­nie. Sła­bość Po­la­ków naj­le­piej uka­zu­je cho­cho­li ta­niec koń­czą­cy utwór - bo­ha­te­ro­wie po­grą­ży­li się w tran­sie, a ma­rze­nia o nie­pod­le­gło­ści po­now­nie nie zo­sta­ły zre­ali­zo­wa­ne. Oj­czy­zna po raz ko­lej­ny ze­szła na dal­szy plan.

Motyw powstania

Mię­dzy chło­pa­mi a in­te­li­gen­cją ist­nia­ło wie­le róż­nic, ale bez wzglę­du na war­stwę spo­łecz­ną, bo­ha­te­ro­wie ma­rzy­li o od­zy­ska­niu nie­pod­le­gło­ści. Byli też prze­ko­na­ni, że je­dy­ną dro­gą, aby zre­ali­zo­wać te pla­ny było po­wsta­nie. Nikt nie był jed­nak na tyle sil­ny, aby prze­jąć ini­cja­ty­wę i po­pro­wa­dzić na­ród do wal­ki. In­te­li­gen­cja po­grą­ża­ła się w de­ka­den­ty­zmie, eli­ty wo­la­ły ucie­kać w ro­man­se i al­ko­ho­lizm, aby za­głu­szyć po­czu­cie nie­mo­cy i bez­na­dziei. Chło­pi wy­ra­ża­li chęć do wal­ki, byli prze­ko­na­ni, że są praw­dzi­wą po­tę­gą. Gdy jed­nak Gospodarz do­stał od Wer­ny­ho­ry szan­sę, aby wy­wo­łać po­wsta­nie, nie wy­ko­rzy­stał jej i cał­ko­wi­cie za­wiódł. Szyb­ko za­po­mniał o roz­mo­wie z Wer­ny­ho­rą, wo­lał słu­chać żony, któ­ra uwa­ża­ła, że to wszyst­ko były ha­lu­cy­na­cje pod wpły­wem al­ko­ho­lu. Do po­wsta­nia nie do­szło, mimo en­tu­zja­zmu Czep­ca. Po­la­cy po­grą­ży­li się w cho­cho­lim tań­cu.

Motyw wsi

Wy­spiań­ski przed­sta­wił w dra­ma­cie fa­scy­na­cję in­te­li­gen­cji wsią i jej miesz­kań­ca­mi - chło­po­ma­nię. Opi­sał to w krzy­wym zwier­cia­dle, wy­ol­brzy­mia­jąc ob­se­sję Pana Mło­de­go na punk­cie chłop­stwa. Po­eta po­ślu­bił chłop­kę, cho­ciaż nie miał z nią wspól­nych te­ma­tów do roz­mo­wy, naj­waż­niej­sze, że po­cho­dzi­ła ze wsi. Wy­spiań­ski ob­na­żył praw­dzi­we ob­li­cze in­te­li­gen­cji, któ­ra w rze­czy­wi­sto­ści tyl­ko po­wierz­chow­nie fa­scy­no­wa­ła się wsią. Miesz­kań­cy mia­sta nie mie­li po­ję­cia o ży­ciu chło­pów, nie ro­zu­mie­li ich i trak­to­wa­li z góry. Wi­dać to cho­ciaż­by w roz­mo­wie Rad­czy­ni z Kli­mi­ną czy Czep­ca z Dziennikarzem. Przed­sta­wi­cie­le in­te­li­gen­cji byli prze­ko­na­ni, że chło­pi nie mają po­ję­cia, co dzie­je się w Pol­sce i na świe­cie. Pan Mło­dy fa­scy­no­wał się swo­ją żoną, ale w rze­czy­wi­sto­ści jej nie ro­zu­miał, trud­no było mu po­jąć kie­ru­ją­ce nią war­to­ści i kon­we­nan­se, któ­re mia­ły dla niej ogrom­ne zna­cze­nie. Nie bez po­wo­du, wie­lu go­ści wy­ra­ża­ło oba­wy o przy­szłość tego mał­żeń­stwa. Sym­bo­lem kon­flik­tów mię­dzy in­te­li­gen­cją a chłop­stwem jest wid­mo ra­ba­cji ga­li­cyj­skiej, pod­czas któ­rej chło­pi zwró­ci­li się prze­ciw­ko swo­im pa­nom. W cha­cie po­ja­wił się na­wet duch jej przy­wód­cy - Ja­ku­ba Sze­li.

Motyw dekadentyzmu

Dra­mat jest prze­ko­nu­ją­cym, choć prze­ja­skra­wio­nym ob­ra­zem pol­skie­go spo­łe­czeń­stwa prze­ło­mu XIX i XX wie­ku. Duża część bo­ha­te­rów to przed­sta­wi­cie­le in­te­li­gen­cji, dla­te­go nie mo­gło za­brak­nąć tu­taj dekadentów. Koń­czą­cy się wiek XIX spra­wił, że wie­ku ar­ty­stów było prze­ko­na­nych o upad­ku daw­nych war­to­ści. Drę­czy­ły ich pe­sy­mizm, prze­ko­na­nie o wła­snej nie­mo­cy oraz brak celu w ży­ciu. De­ka­den­ci ucie­ka­li więc w pi­jań­stwo czy ro­man­se, aby po­ra­dzić so­bie z prze­ko­na­niem o bez­na­dziei wła­snej eg­zy­sten­cji. Po­dob­nie było z Po­etą i Dzien­ni­ka­rzem. Za po­mo­cą swo­jej twór­czo­ści, po­win­ni do­da­wać Po­la­kom siły do wal­ki, ale nie wy­wią­zy­wa­li się z tego za­da­nia. Wo­le­li nad­uży­wać al­ko­ho­lu i flir­to­wać z ko­bie­ta­mi, aby za­bić czas. Wy­spiań­ski do­sko­na­le przed­sta­wił śro­do­wi­sko ar­ty­stów, któ­rzy po­win­ni być eli­tą na­ro­du, ale wy­bra­li bier­ność. Nic dziw­ne­go, że spo­łe­czeń­stwo pro­wa­dzo­ne przez taką in­te­li­gen­cję, nie mia­ło siły do dzia­ła­nia.


Chłopi

Mają zapał do walki, interesuje ich polityka. Czepiec o kwestiach politycznych próbuje rozmawiać z Dziennikarzem – prezentuje wartość ludu, jego energię i siłę tak potrzebną inteligentom. Niemniej samodzielnie nie podejmie decyzji.

Brakuje im jednak świadomości narodowej, odpowiedzialności, umiejętności zrezygnowania z własnych korzyści dla sprawy narodowej:
Jasiek zgubił złoty róg, schylając się po czapkę z piór. Jest to symbolem niedojrzałości chłopów do czynu, ich przywiązania do własności prywatnej – obarczony odpowiedzialnym zadaniem chłopak pragnie błyszczeć przed innymi, schyla się po czapkę z piór – i gubi złoty róg…
Czepiec upił się, nie był gotowy w odpowiednim momencie do podjęcia wyzwania.

Chłopi potrzebują przywódcy, który poprowadzi ich do walki, wykorzysta siłę i chęć działania chłopów.

Inteligencja

Spadkobierczyni szlacheckich tradycji narodowowyzwoleńczych, powinna przewodzić w walce, brakuje jej jednak chęci działania. Powinna być duchowym przywódcą, jednak jest słaba, nie ma nikogo, kto udźwignąłby ciężar tego zadania:
Gospodarz kompromituje się jako ewentualny przywódca, oddaje złoty róg Jaśkowi, zapomina o misji powierzonej mu przez Wernyhorę, w chwili decydującej zawodzi.
Poeta pogrążony w apatii boi się czynu – choć tęskni za potęgą, głosi pesymizm i dekadentyzm, a poeta dekadent nie jest zdolny do czynu.
Dziennikarz wspomina klęski Polaków, zamiast zagrzewać do walki. Sam nie jest już pewien wartości swoich poglądów, pogarda dla ludu i lojalność wobec zaborcy nie przyniosą efektu.
Pan Młody – łatwo poddaje się nastrojom, egzaltacji, poezji, prezentuje gadulstwo, ludomanię, pozór, a nie szczerość, ideałów.
Panowie boją się, że polityczne zaangażowanie chłopów obróci się przeciwko nim (pamięć o rzezi galicyjskiej jest wciąż żywa).

Wniosek:
Społeczeństwo polskie nie dojrzało do owocnego czynu.

A zatem społeczeństwo polskie doby Wyspiańskiego otrzymuje marną notę: słaba, niezdolna do czynu inteligencja i niedojrzali, bezradni z powodu braku przywódcy, choć gotowi do walki chłopi… Zdolni są tylko pogrążyć się w magicznym, pełnym marazmu tańcu.

Lecz symbolika dramatu, sama konstrukcja Chochoła pozwala również na optymistyczną w pewnym sensie interpretację, na wniosek, że społeczeństwo to jeszcze nie dojrzało, że, być może, przyszłość przyniesie wyzwolenie.

Wyspiański rozprawia się z zakorzenionymi w polskiej świadomości mitami, m.in. z głoszonym w romantyzmie mitem jedności narodowej. W dramacie widać fałsz przeświadczenia, że szlachta (inteligencja) jest przewodnią siłą narodu. Artysta sprzeciwia się także idealizowaniu chłopów po powstaniu kościuszkowskim – rozprawia się także z mitem chłopa kosyniera. Konfrontuje z trudną rzeczywistością wszystkie marzenia Polaków o odrodzeniu kraju.

Untitled

Co komu w duszy gra?

Pojawiające się w dramacie widma są uosobieniem rozterek, marzeń i
problemów. Pojawienie się Osób Dramatu poszerza znacznie problematykę
utworu, pozwala na wgłębienie się w dusze bohaterów. Staje się dziełem o
naturze ludzkiej, lękach i obsesjach.

Marysi ukazuje się Widmo – duch jej dawnego narzeczonego. Dziewczyna, choć jest mężatką, tęskni za utraconą miłością.Widmo to projekcja tęsknoty miłosnej Marysi, której narzeczony malarz de Laveaux zmarł na gruźlicę.

Dziennikarzowi ukazuje się Stańczyk, który wręcza
mu swą błazeńską laskę i powierza mu pewną misję: „Masz tu kaduceus
polski,/ mąć nim wodę, mąć”. Bohater jest rozdarty wewnętrznie i cierpi z powodu błazeńskiej roli, jaką odgrywa w swoim środowisku. Stańczyk – błazen ostatnich Jagiellonów, jest wyrzutem sumienia Dziennikarza, zwolennika lojalności wobec zaborcy. Przypomina mu o dawnej świetności Polski Jagiellonów, każe działać, a nie rozmyślać o klęskach.

Poecie ukazuje się Rycerz – Zawisza Czarny, bohater spod Grunwaldu. Przypomina mu, że przed „świtem” wyzwolenia potrzeba narodowi wieszcza, który wskrzesi w narodzie siłę, przypomni jego dawną chwałę i wielkość. Poeta marzy o tym, by zostać wieszczem – odczuwa pragnienie potęgi, ale jednocześnie strach przed słabością. ****Rycerz, czyli Zawisza Czarny – symbol siły i czynu – wyraża rozterki Poety dekadenta, który widzi się w kostiumie romantycznego wieszcza porywającego tłumy do walki, ale boi się czynu i odpowiedzialności.

Panu Młodemu ukazuje się Hetman – Franciszek Ksawery Branicki, zdrajca ojczyzny, jeden z targowiczan. Hetman zarzuca Panu Młodemu zdradę stanu: „Czepiłeś się chamskiej dziewki?!”. Okazuje się, że ślub z wiejską dziewczyną nie był wynikiem głębokiego uczucia, lecz powierzchownej fascynacji wsią. Branicki, niechlubny bohater targowicy, zdrajca i sprzedawczyk, ukazując się Panu Młodemu, symbolizuje jego poczucie zdrady własnej warstwy poprzez małżeństwo z chłopką.

Dziadowi ukazuje się Upiór – Jakub Szela, przywódca rzezi galicyjskiej. Dziad sceptycznie patrzy na zbratanie się chłopów i inteligencji.

Gospodarzowi ukazuje się Wernyhora – postać z romantycznej poezji, lirnik ukraiński. Gospodarz marzy o wielkim czynie narodowym, a jednocześnie nie potrafi podjąć działania.

Symbole w Weselu

Złoty róg – jest symbolem wyzwolenia,
sygnałem wzywającym do powstania, budzącym w ludziach wolę walki. Ma moc wyrwania społeczeństwa z letargu, dlatego okoliczność, że Jasiek gubi
złoty róg, uniemożliwia cały powstańczy zryw. „Miałeś, chamie, złoty
róg, ostał ci sie ino sznur” – te słowa weszły do języka potocznego.
Symbolizują wielką szansę, która została zaprzepaszczona. Głupią stratę z własnej winy, zamiast wielkiej korzyści.

Czapka z pawimi piórami – własność, prywata. Jasiek schylał się po czapkę z piór – i wówczas złoty róg gdzieś się zapodział. Jest to, oczywiście, scena symboliczna –
wyciągając ręce „po swoje”, zaprzepaścił szansę sprawy narodowej. Oprócz charakterystyki stanu chłopskiego, którą zawiera ten epizod, wymowa symbolu ostrzega przed stawianiem własności prywatnej ponad sprawami publicznymi i narodowymi. Pawie pióra to symbol własności, egoizmu, prywaty i próżności. Jaśko zgubił złoty róg, właśnie schylając się po
czapkę! Nie powinno się więc stawiać spraw prywatnych przed narodowymi… Ta scena to też przyczynek do charakterystyki chłopów – próżnych, przywiązanych do własności.

Podkowa – w odczuciu powszechnym jest symbolem szczęścia. W dramacie Wyspiańskiego podkowę zgubił Wernyhory – a Gospodyni chowa ją na zaś do kufra. Możemy więc całą rzecz
interpretować dwojako: po pierwsze, mamy do czynienia ze szczęściem odłożonym na przyszłość, sukcesem, którego czas jeszcze nie nadszedł. Po drugie, pojawia się tu znów motyw chciwości i poczucia własności. Odzyskanie niepodległości jest niemożliwe, bo Polacy nie dorośli do walki o nią. Ten czas jeszcze nie nadszedł… Ale kto wie? Jest jakaś iskierka nadziei…

Chochoł – jest chyba najbardziej nośnym symbolem „Wesela”. To krzak róży owinięty na zimę słomą. Zaproszony na wesele wchodzi tu jako pierwiastek złowrogi, destruktywny, usypiający. Co oznacza? Zacznijmy od wymowy pesymistycznej. Chochoł – krzak bez życia, „zamrożony”, ukryty w słomie oznacza martwicę, niemożność, brak życia, wręcz poezję grobową – czyli pogrzebaną sprawę narodową. Lecz czy na zawsze? Chochoł – w wersji optymistycznej – czeka przecież na wiosnę, wówczas ożywa i rozkwita najpiękniejszym z kwiatów. Może więc sprawa narodowa także w przyszłości odżyje? Chochoł jako wartość i idea zachowana na przyszłość przypomina mit o Korze i Demeter. Z kolei magiczna scena tańca, w którą Chochoł wciąga orszak weselny, jest symbolem niemożności ogólnej, bezwładu, marazmu, stanu, który
Wyspiański unaocznia swojemu narodowi, i z którego pragnie go wyrwać.

Chocholi taniec – powolny, letargiczny, senny, budzący grozę… Jest symbolem i marazmu narodu, z którego Wyspiański chciałby wyrwać rodaków.


Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Untitled

Powered by Forestry.md