Streszczenia
https://poezja.org/wz/interpretacja/3604/Prosze_panstwa_do_gazu_streszczenie
https://poezja.org/wz/interpretacja/3607/Ludzie_ktorzy_szli_streszczenie
Proszę państwa do gazu - streszczenie krótkie
Opisane wydarzenia mają miejsce podczas II wojny światowej w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. Na początku opowiadania akcja toczy się w jednym z baraków, a potem przenosi się na rampę, gdzie przyjeżdżają kolejne pociągi. Wydarzenia rozgrywają się upalnym latem, w ciągu jednego dnia. Głównym bohaterem i narratorem jest Tadek. W obozie trwa akcja odwszenia i dezynfekcji, więc wszyscy więźniowie muszą chodzić nago i spać na gołych deskach. Od dłuższego czasu nie przybywają nowe transporty, więc zlikwidowano część Kanady, zajmującej się zbieraniem mienia, należącego do przywożonych do obozu ofiar. Niektórzy martwią się, że zabraknie jedzenia, ale Tadek dostaje paczki z żywnością od rodziny. Spędza czas z Francuzem Henrim oraz marsylczykiem, którego imienia nie zna.
Nieoczekiwanie, ma przybyć nowy transport. Tadek również udaje się do pracy przy rampie. Ludziom, przywiezionym pociągiem towarowym, odbiera się wszystkie rzeczy osobiste. Część z nich od razu trafia do komory gazowej, a część - zostaje wybrana do pracy w łagrze. Kobiety nie przyznają się do swoich dzieci, ponieważ matki są od razu wysyłane na śmierć. Dopiero, gdy SS-man grozi im bronią, pewna staruszka zabiera niemowlęta. Tadek źle się czuje i ma wyrzuty sumienia. SS-manka z zawiścią odnosi się do młodych kobiet. Nadjeżdża kolejny pociąg, a Tadkowi zaczyna brakować siły. Piękna, młoda dziewczyna pyta go o swój dalszy los, ale narrator nie odpowiada. Kobieta sama wsiada na ciężarówkę. Tadek wpada w przerażenie, ucieka od martwych ciał, które ma wynosić z wagonów. Nadjeżdża kolejny pociąg. SS-man zabija dziewczynkę, która zirytowała go swoim zachowaniem. Z transportu Sosnowiec-Będzin w sumie spalono piętnaście tysięcy osób. Po całym dniu pracy, Tadek i jego towarzysze wracają do baraków.
Ludzie, którzy szli - streszczenie krótkie
Miejscem akcji jest obóz Auschwitz-Birkenau. Wydarzenia rozgrywają się latem 1944 roku, gdy Niemcy zaczynają przegrywać na froncie wschodnim i zachodnim. Do obozu bez przerwy przybywają transporty z więźniami. Głównym bohaterem i narratorem, jest Tadek, mężczyzna o wysokiej pozycji w hierarchii obozowej. Narrator wspomina wiosnę, gdy razem z innymi więźniami budował boisko do piłki nożnej. Powstało na pustym polu za barakami szpitalnymi. Z lewej strony znajduje się obóz cygański, z tyłu drut, a za nim rampa, za rampą obóz kobiecy (FKL). W okolicy widoczne są także krematoria. Więźniowie posadzili kwiaty, które zakwitły, gdy skończyli budowę. Tadek gra w piłkę z kolegami, zajmując pozycję bramkarza. Gdy biegnie po piłkę, która wpadła pod druty, dostrzega pociąg na rampie. Po chwili, wraca w to miejsce, a pasażerów transportu już nie ma. Zdaje sobie sprawę, że poszli do krematorium. Nowo przybyli idą dwoma drogami, które prowadzą do komór gazowych. Osoby mające więcej szczęścia, wędrują dalej, do obozu, gdzie czeka je praca, ale też życie.
Tadek opisuje swoje codzienne życie w obozie. Dniem i nocą widzi kolejne transporty, idące w stronę krematorium. Dla nowych więźniów brakuje miejsca, dlatego kobiety umieszczono w nieukończonym odcinku C. Na dachach nie ma papy, a niektóre baraki nie mają nawet prycz do spania. W dwudziestu ośmiu blokach mieszka około trzydziestu tysięcy kobiet. Dziewczyny mają ogolone głowy, noszą sukienki bez rękawów, mimo rannego chłodu. Ta część obozu jest nazywana przez więźniów Perskim Rynkiem, ze względu na kolorowe sukienki i chustki na głowach kobiet. Towarzysze narratora i inne kommanda biorą udział w wykańczaniu Perskiego Rynku. Budują kamienną drogę, umywalnię, doprowadzają kanalizację. Tadek kładzie papę na dachach baraków. Codziennie rano musi przekroczyć bramę obozu, której pilnują wachmanki. Więźniarki wciąż proszą mężczyzn o przedmioty, których im brakuje, zwłaszcza jedzenie i środki czystości. Dopytują też o los swoich bliskich, ale więźniowie nie mówią im prawdy.
Narrator opowiada o blokowych - Słowaczkach, które są w obozie od kilku lat. Jedną z nich jest Mirka, która urządziła swoją budę w różowym kolorze. Zakochał się w niej Żyd, mający problemy z zębami. Mężczyzna kupuje kobiecie jajka i przerzuca przez druty. Pewnego dnia, Mirka ściągnęła Tadka i Żyda z dachu, a następnie zawołała ich do siebie. Okazało się, że ukrywa chore dziecko. Jeśli zostanie znalezione przez SS-mankę, od razu trafi do komory gazowej. Tadek opowiada też o rudej blokowej, która nie ma własnej budy. Może tylko rozwiesić koce dookoła swojego łóżka. Tadek zauważa, że w przeszłości warunki w obozie polepszały się z czasem. Im gorzej Niemcom szło w walce, tym lżej było w obozach. Na Perskim Rynku panują jednak bardzo złe warunki, przypominające Birkenau z początków jego istnienia.
Tadek zastanawia się nad niewiedzą ludzi, prowadzonych do krematorium. Ofiary nie są świadome, że zaraz zostaną spalone. Współczują więźniom, rzucają im przez płot chleb i biżuterię. Tadek widzi z dachu krematoria i płonące stosy. Obserwuje, jak Sonderkommando wyciąga na zewnątrz martwe ciała. Pewnego dnia do obozu przywieziona zostaje piękna, młoda dziewczyna, która nie chce rozstać się z matką. Zostaje żywcem wepchnięta do płonącego rowu. Nowo przybyli nie mieszczą się w Perskim Rynku, dlatego trzeba otworzyć nową część obozu - Meksyk. Na koniec lata transporty przestają przychodzić. W krematorium wybucha bunt, a członkowie Sonderkommanda próbują uciec. Tadek wspomina swoje ostatnie lato w Birkenau, po którym spotkała go tułaczka w głodzie i brudzie.